Drugie postępowanie o zatwierdzenie układu zakończone przyjęciem układu

Drugie PZU zakończone przyjęciem układu – ponad 1,5 mln zł wierzytelności

Czy nieudane postępowanie o zatwierdzenie układu oznacza, że przedsiębiorca stracił możliwość skutecznej restrukturyzacji?

Nie zawsze.

Przykładem jest sprawa naszego Klienta, który po wcześniejszym postępowaniu restrukturyzacyjnym ponownie zdecydował się skorzystać z postępowania o zatwierdzenie układu. Tym razem zwrócił się o pomoc do Kancelarii Orłowski Tomaszewski i Partnerzy.

Efekt? Układ został przyjęty przez wierzycieli, a do sądu trafił wniosek o jego zatwierdzenie.

Pierwsze postępowanie o zatwierdzenie układu w 2024 roku

Pierwsze postępowanie o zatwierdzenie układu dotyczące Klienta rozpoczęło się w 2024 r.

Niestety nie zakończyło się po myśli klienta.

W 2026 roku Klient zwrócił się do naszej Kancelarii

Po wcześniejszych doświadczeniach Klient zdecydował się ponownie podjąć próbę restrukturyzacji.

Tym razem prowadzenie sprawy powierzył naszej Kancelarii.

Nowe postępowanie o zatwierdzenie układu rozpoczęło się w kwietniu 2026 r.

Skala zobowiązań była znacząca. Na spisie wierzytelności znalazły się wierzytelności o łącznej wartości blisko 1.600.000,00 złotych.

Naszym zadaniem było przeprowadzenie Klienta przez kolejne etapy postępowania, przygotowanie procesu restrukturyzacji oraz doprowadzenie do głosowania nad układem.

Wierzyciele przyjęli układ

Postępowanie zakończyło się najważniejszym z punktu widzenia tego etapu rezultatem: wierzyciele zagłosowali za przyjęciem układu.

Oznacza to, że udało się uzyskać wymagane poparcie wierzycieli dla przedstawionych propozycji układowych.

Kolejnym krokiem było skierowanie sprawy do sądu.

Wniosek o zatwierdzenie układu został złożony i obecnie oczekujemy na rozstrzygnięcie sądu.

Na tym etapie nie można jeszcze mówić o prawomocnym zakończeniu całego procesu restrukturyzacji. Przyjęcie układu przez wierzycieli jest jednak kluczowym krokiem na drodze do jego sądowego zatwierdzenia.

Nieudana restrukturyzacja nie zawsze zamyka drogę do kolejnego PZU

Historia naszego Klienta pokazuje, że wcześniejsze postępowanie restrukturyzacyjne, które nie doprowadziło do zatwierdzenia układu, nie musi automatycznie oznaczać końca możliwości restrukturyzacji przedsiębiorstwa.

Każda sytuacja wymaga jednak indywidualnej analizy.

Przed rozpoczęciem kolejnego postępowania trzeba przede wszystkim zbadać:

  • aktualną sytuację finansową przedsiębiorstwa,
  • strukturę i wysokość zadłużenia,
  • przyczyny niepowodzenia wcześniejszego postępowania,
  • możliwości spłaty wierzycieli,
  • realność nowych propozycji układowych,
  • nastawienie najważniejszych wierzycieli.

Samo rozpoczęcie kolejnej restrukturyzacji nie gwarantuje sukcesu. Istotne jest odpowiednie przygotowanie postępowania, właściwe skonstruowanie propozycji układowych oraz sprawne przeprowadzenie całego procesu.

Blisko 1,6 mln zł wierzytelności objętych postępowaniem

W omawianej sprawie łączna wartość wierzytelności ujętych na spisie wyniosła niemal 1.600.000,00 złotych.

Pomimo znacznej wysokości zobowiązań udało się przeprowadzić postępowanie do momentu, w którym wierzyciele zaakceptowali przedstawiony układ.

Obecnie sprawa znajduje się przed sądem i oczekuje na zatwierdzenie układu.

To ważny etap zarówno dla przedsiębiorcy, jak i dla jego wierzycieli. Zatwierdzenie układu przez sąd pozwoli przejść do jego wykonywania zgodnie z warunkami zaakceptowanymi w toku głosowania.

Masz za sobą nieudane PZU? Warto ponownie przeanalizować sytuację

Jeżeli wcześniejsze postępowanie o zatwierdzenie układu nie przyniosło oczekiwanego rezultatu, nie należy z góry zakładać, że możliwości restrukturyzacji zostały wyczerpane.

W niektórych przypadkach możliwe jest przygotowanie nowego rozwiązania, uwzględniającego aktualną sytuację przedsiębiorcy i jego wierzycieli.

Kluczowa jest jednak wcześniejsza analiza dokumentacji oraz ocena, dlaczego poprzednie postępowanie nie zakończyło się skutecznym zatwierdzeniem układu.

W Kancelarii Orłowski Tomaszewski i Partnerzy każdą sprawę analizujemy indywidualnie. Dobieramy rozwiązania do rzeczywistej sytuacji przedsiębiorstwa, wysokości jego zobowiązań oraz możliwości dalszego prowadzenia działalności.

Jeżeli Twoja firma ma problemy z płynnością, rosnące zadłużenie albo wcześniejsza restrukturyzacja nie zakończyła się powodzeniem – skontaktuj się z nami.

Przeanalizujemy sytuację i sprawdzimy, jakie możliwości restrukturyzacyjne są dostępne dla Twojego przedsiębiorstwa.

 

Sprawę prowadzili:

▪️Piotr Orłowski – radca prawny, doradca restrukturyzacyjny
▪️Paola Kasztelan-Brylak – radca prawny
▪️Patrycja Gudełajtis – aplikantka radcowska

Audyt prawny (due diligence prawne): Co to takiego? Po co się go przeprowadza?

Skuteczne prowadzenie i rozwijanie biznesu wymaga dobrego zrozumienia wszystkich aspektów własnej działalności – nie tylko od strony operacyjnej i finansowej, ale też prawnej. Ta wiedza jest niezbędna do realnej oceny ryzyka przy podejmowaniu strategicznych decyzji i zapewnienia zgodności z obowiązującymi przepisami. Właśnie w tym celu przeprowadza się audyt prawny (due diligence prawne). To kompleksowe badanie stanu prawnego firmy: jej zobowiązń, oferty, zawieranych umów, procedur i praktyk. W tym artykule wyjaśnimy, czym jest due diligence, jak przebiega i jakie przynosi korzyści dla przedsiębiorcy.

Co to jest due diligence?

Due diligence to termin z języka angielskiego oznaczający należytą staranność. W praktyce oznacza kompleksowe badanie podmiotu gospodarczego mające na celu ocenę jego ogólnej kondycji lub wybranych aspektów działalności. Może obejmować różne obszary – np. due diligence finansowe, podatkowe, operacyjne czy rynkowe. Taka analiza najczęściej przeprowadzana jest przed istotnymi zmianami w firmie lub podjęciem strategicznych decyzji: zakupem udziałów, inwestycją, udzieleniem finansowania, połączeniem spółek.

W przypadku audytu prawnego analiza due diligence obejmuje dokumentację, tytuły prawne, procedury wewnętrzne, umowy i postępowania. Due diligence prawne zleca zwykle strona podejmująca decyzję – potencjalny nabywca firmy, kupujący udziały, inwestor branżowy, bank. Coraz częściej z takich usług korzystają też same firmy, a badanie ma w takiej sytuacji na celu nie tyle ocenę ryzyka inwestycyjnego, co zapewnienie zgodności działalności z aktualnym stanem prawnym, uporządkowanie dokumentacji i wskazanie obszarów z potencjałem do optymalizacji.

Warto również podkreślić, że due diligence prawne nie jest pojęciem zdefiniowanym w polskim systemie prawnym, a o przeprowadzeniu i zakresie badania decydują strony (np. inwestor lub sama spółka).

Na czym polega due diligence prawne? Przebieg badania krok po kroku

Audyt prawny polega na kompleksowej i niezależnej analizie stanu prawnego przedsiębiorstwa lub jego wybranych aktywów poprzez weryfikację dokumentacji oraz zestawienie jej z obowiązującymi przepisami. Niezależność oceny jest tutaj kluczowa – to właśnie ona stanowi o realnej wartości dostarczonych wniosków, ponieważ daje pewność, że przedstawiają stan faktyczny. Z tego powodu wykonanie due diligence zleca się podmiotom zewnętrznym; w przypadku badania stanu prawnego audytorami są najczęściej wyspecjalizowani prawnicy (adwokaci, radcy prawni).

Celem badania jest identyfikacja ryzyk oraz ocena bezpieczeństwa prawnego przed podjęciem decyzji biznesowej przez samą firmę lub inwestora (np. zakup spółki, transakcje M&A). Audyt może obejmować całą działalność gospodarczą lub jej wybrane obszary. Niezależnie od zakresu proces możemy podzielić na sześć podstawowych etapów:

  1. Określenie zakresu. Strony ustalają obszary działalności, zakres badania (np. konkretne rodzaje dokumentów, umów) i przedział czasowy poddawany ocenie (np. 3–5 lat wstecz).
  2. Umowa o zachowaniu poufności. Podpisanie NDA i ustalenie zasad dostępu oraz pracy z dokumentami to kluczowe kroki przed udostępnieniem zewnętrznym audytorom wewnętrznej dokumentacji i wrażliwych danych.
  3. Udostępnienie dokumentów. Firma umieszcza materiały w data roomie, czyli bezpiecznej przestrzeni do przechowywania dokumentacji. Szybkość i kompletność przekazania dokumentacji decyduje o tempie prac. Obecnie standardem jest wykorzystywanie wirtualnego pokoju danych (virtual data room, VDR), co znacznie przyspiesza proces due diligence.
  4. Szczegółowa analiza. Prawnicy analizują dokumenty obszar po obszarze, weryfikują dane w rejestrach publicznych i wychwytują rozbieżności między dokumentacją a stanem faktyczny.
  5. Raport due diligence. Dokładny opis stanu prawnego każdego obszaru z oceną istotności wykrytych problemów prawnych.
  6. Rekomendacje działań naprawczych. Wskazanie możliwych do podjęcia kroków, które pozwolą rozwiązać wykryte nieprawidłowości lub zoptymalizować badane obszary działalności pod kątem prawnym.

Rodzaje due diligence

Badanie due diligence może stanowić jeden kompleksowy audyt obejmujący wszystkie aspekty działalności przedsiębiorstwa lub skupiać się jedynie na konkretnych obszarach. Decyzja o zakresie należy do zlecającego i jest dobierana do profilu działalności; decyduje również o tym, jacy specjaliści wezmą udział w procesie. Możemy wyróżnić różne rodzaje due diligence, w tym:

Rodzaj Co obejmuje? Kto prowadzi?
Prawne
  • status prawny
  • dokumenty korporacyjne
  • umowy
  • prawa własności (np. nieruchomości, własność intelektualna)
  • spory prawne i postępowania sądowe lub administracyjne
Kancelaria prawna (adwokat, radca prawny)
Finansowe
  • sprawozdania finansowe
  • rentowność
  • przepływ środków finansowych
  • zadłużenie
Biegły rewident, prawnik, doradca finansowy
Podatkowe
  • zobowiązania podatkowe (CIT, VAT)
  • wykorzystanie tarczy podatkowej
  • zaległości i ryzyka podatkowe
Doradca podatkowy
Rynkowe
  • pozycja rynkowa
  • wykorzystanie potencjału rynkowego
  • struktura klientów
  • konkurencja
  • potencjał inwestycyjny
Doradca strategiczny, doradca finansowy
Techniczne
  • wydajność sprzętu i procesów
  • jakość i stan sprzętu

Może być też badaniem specjalistycznym obejmującym konkretny obszar, np. audyt IT

Inżynier lub specjalista właściwy dla branży/obszaru (np. specjalista IT)
IP (Własność intelektualna)
  • aktywa niematerialne firmy (posiadane licencje, prawa własności intelektualnej, prawa autorskie)
Rzecznik patentowy, prawnik, specjaliści ds. technologii (odpowiedni dla danej branży/obszaru)
HR (Zasoby ludzkie)
  • ocena procesów i systemów zarządzania zasobami ludzkimi
  • struktura zatrudnienia
  • procedury wewnętrzne
  • zgodność z prawem pracy
Doradca HR, prawnik, eksperci ds. prawa pracy
ESG (Environmental, Social and Governance)
  • ład korporacyjny
  • kwestie społeczne i środowiskowe
Doradca ESG, wyspecjalizowane kancelarie prawne, eksperci ds. zrównoważonego rozwoju

Zakres audytu prawnego: co dokładnie sprawdza prawnik?

Zakres szczegółowej analizy dobierany jest do profilu działalności firmy: w spółce technologicznej najważniejsze będą prawa własności intelektualnej i umowy z twórcami, a w produkcyjnej – posiadane uprawnienia i pozwolenia, zgodność środowiskowa, kontrakty z dostawcami i BHP. Możemy jednak wyróżnić główne obszary prawnego due diligence, które warto sprawdzić niezależnie od branży.

Dokumenty korporacyjne i struktura właścicielska

Punktem wyjścia audytu prawnego jest zweryfikowanie statusu prawnego przedsiębiorstwa. Braki w dokumentacji, uchwały organów spółki podejmowane bez wymaganego kworum albo przeniesienie udziałów bez podpisów poświadczonych notarialnie mogą prowadzić do zakwestionowania legalności decyzji lub samej struktury właścicielskiej, dlatego analiza dokumentów korporacyjnych otwiera każdy audyt prawny.

Weryfikacja dokumentów korporacyjnych obejmuje:

  • odpis z KRS i jego zgodność ze stanem faktycznym;
  • umowę spółki lub statut wraz ze wszystkimi zmianami;
  • księgę udziałów i historię przeniesień (ustalenie nieprzerwanego łańcucha nabycia);
  • uchwały zgromadzenia i zarządu w sprawach wymagających zgody korporacyjnej;
  • ograniczenia w zbywaniu udziałów, prawa pierwszeństwa i pierwokupu, umowy wspólników;
  • prokury, pełnomocnictwa oraz zastawy i inne obciążenia na udziałach.

Kluczowe umowy handlowe i relacje z partnerami biznesowymi

Sprawdzenie umów handlowych ma na celu identyfikację ryzyk prawnych, finansowych i operacyjnych. Ten etap pomaga w zrozumieniu rodzaju i trwałości relacji handlowych firmy oraz jej zależności od partnerów, a także zobowiązań wobec nich. Dzięki temu potencjalny inwestor lub nabywca może realnie ocenić opłacalność inwestycji, a samo przedsiębiorstwo wykryć obszary do optymalizacji.

Kluczowe umowy handlowe analizuje się m.in. pod kątem:

  • klauzul change of control, dających kontrahentowi prawo wypowiedzenia umowy po zmianie właściciela;
  • terminów wypowiedzenia, okresów wyłączności, kar umownych i limitów odpowiedzialności;
  • zobowiązań z kontraktów długoterminowych i zakazów konkurencji.

Relacje z partnerami biznesowymi ocenia się też jakościowo: czy przychody nie są skoncentrowane u jednego odbiorcy lub nadmiernie zależne od konkretnego dostawcy.

Nieruchomości, aktywa i własność intelektualna

Tutaj pytanie brzmi: czy firma ma tytuł prawny do tego, z czego korzysta? W odniesieniu do nieruchomości analizie podlega treść księgi wieczystej, wpisy w działach III (ograniczone prawa rzeczowe poza hipoteką, ograniczenia w rozporządzaniu i roszczenia) i IV (hipoteki), oraz – przy najmie – okres obowiązywania umowy.

W wielu branżach IP (ang. Intellectual Property) stanowi realną wartość firmy, choć nie widnieje w bilansie. Prawa własności intelektualnej ocenia się w powiązaniu z modelem biznesowym: liczy się nie liczba rejestracji, lecz to, czy chronią faktycznie używane oznaczenia. Prawidłowo przeprowadzona analiza IP powinna obejmować:

  • znaki towarowe i zgłoszenia w toku, z klasami i terytorium ochrony;
  • patenty, prawa ochronne oraz rejestracje wzorów przemysłowych;
  • przeniesienie autorskich praw majątkowych w umowach z pracownikami i podwykonawcami;
  • umowy licencyjne;
  • ochronę tajemnicy przedsiębiorstwa.

Dokładne due diligence prawne pozwala wykryć nieprawidłowości w obszarze własności intelektualnej. Może być to na przykład umowa z podwykonawcą bez klauzuli przenoszącej uprawnienia z tytułu praw autorskich – w takiej sytuacji firma nie posiada tytułu prawnego do produktu/utworu wytworzonego w ramach tej umowy.

Ogólna sytuacja prawna i zgodność z obowiązującymi przepisami prawa

Audyt prawny weryfikuje działalność firmy w całości lub w wybranych obszarach pod kątem zgodności z obowiązującymi przepisami – nie po to, by wystawić firmie ocenę, ale by ustalić, gdzie praktyka odbiega od wymagań i zaproponować rozwiązania. Kompleksowo badana jest zgodność regulacyjna i publicznoprawna obejmująca między innymi:

  • prawo pracy (umowy o pracę, regulamin pracy i wynagradzania);
  • przepisy BHP;
  • prawo podatkowe;
  • ochronę środowiska;
  • koncesje, zezwolenia i wpisy do rejestrów branżowych oraz warunki ich utrzymania;
  • obowiązki z zakresu ochrony danych osobowych i innych regulacji sektorowych.

Due diligence prawne może jednak nie tylko identyfikować ryzyka prawne, ale również wskazywać pola do rozwoju i optymalizacji, takie jak np.:

  • niewykorzystane możliwości ochrony IP i ulgi podatkowe;
  • optymalizacja zapisów w umowach handlowych oraz renegocjacja niekorzystnych lub przestarzałych kontraktów;
  • ustandaryzowanie procedur operacyjnych i prawnych;
  • uporządkowanie i uproszczenie struktury korporacyjnej.

Aktualne lub potencjalne ryzyka prawne (spory sądowe, postępowania administracyjne)

Jednym z głównych zadań due diligence prawnego jest ocena ryzyka prawnego i finansowego firmy, co jest istotne zarówno z perspektywy potencjalnego nabywcy, jak i firmy zlecającej badanie na własny użytek. Kompleksowy audyt prawny powinien nie tylko weryfikować aktualne spory i postępowania przeciwko spółce, ale też identyfikować obszary, które bez podjęcia odpowiednich kroków mogą okazać się problematyczne w przyszłości.

Audyt prawny obejmuje tu:

  • spory sądowe w toku (wartość przedmiotu sporu i realną szansę powodzenia);
  • roszczenia zgłoszone, lecz jeszcze niezaskarżone, oraz wezwania przedprocesowe;
  • przebieg postępowań administracyjnych, w tym kontroli organów nadzoru i postępowań podatkowych;
  • ryzyko kar administracyjnych, zwłaszcza w zakresie prawa pracy, ochrony danych osobowych, ochrony konkurencji i przepisów sektorowych.

Po co przeprowadza się audyt prawny?

Due diligence prawne oferuje jedną z najważniejszych rzeczy dla każdej firmy: wiarygodne i obiektywne informacje. Wynik badania stanowi realną diagnozę stanu prawnego działalności z oceną zagrożeń i rekomendacją działań naprawczych. To wiedza o istotnym znaczeniu zarówno dla przedsiębiorstw szykujących się na zmiany, jak i potencjalnych inwestorów lub nabywców. Trzy główne korzyści z przeprowadzenia audytu to:

Poznanie realnego obrazu stanu prawnego firmy

Formalności nie zawsze nadążają za rozwojem firmy: umowy podpisuje się w pośpiechu, uchwały odkłada, a licencje i współprace przedłuża odruchowo. Due diligence prawne pokazuje, gdzie praktyka rozeszła się z procedurami. Szczegółowa analiza potrafi również ujawnić ukryte wartości przedsiębiorstwa: nieużywane, ale chronione znaki towarowe albo niewykorzystane aktywa niematerialne, do których prawa warto zabezpieczyć.

Identyfikacja ryzyk prawnych, zanim staną się problemem

Celem audytu prawnego jest zidentyfikowanie potencjalnych ryzyk i przypisanie im wagi. Problemy prawne możemy podzielić na trzy grupy ze względu na poziom ryzyka:

  • wymagające natychmiastowej reakcji (np. brak tytułu prawnego do kluczowych aktywów, nieważna uchwała, zaległość publicznoprawna);
  • potencjalne ryzyka wymagające monitorowania (np. zapowiedziana zmiana przepisów, kończąca się umowa najmu);
  • ryzyka związane z bieżącą działalnością (np. ryzyko operacyjne, rynkowe).

Warto w tym miejscu wspomnieć też o korzyści dla członków zarządu spółek handlowych – art. 293 (§1 i §2) Kodeksu spółek handlowych stwierdza, że członek zarządu odpowiada za szkodę wyrządzoną spółce, jeżeli nie dochował staranności zawodowej. Udokumentowana należyta staranność w postaci audytu prawnego może stanowić podstawę obrony podjętych decyzji.

Obiektywna ocena wartości firmy dla inwestora, nabywcy lub banku

Dla inwestora raport z audytu jest punktem wyjścia do wyceny, a wykryte ryzyka prawne mogą mieć realny wpływ na szczegóły, a nawet powodzenie transakcji. Skutki nie zawsze są dla sprzedającego negatywne: w przypadku wykrycia niewykorzystanego potencjału wartość przedsiębiorstwa może również wzrosnąć. Co najważniejsze, znając te ustalenia, obie strony mogą budować strategię negocjacji opartą na twardych danych i świadomie podejmować decyzje inwestycyjne.

Due diligence prawne w kancelarii OTSP

Nasza kancelaria ma bogate doświadczenie w prowadzeniu kompleksowych audytów prawnych i finansowych due diligence dla inwestorów i przedsiębiorców. Dostarczamy wiarygodne i obiektywne wyniki, które pomogą w zaplanowaniu strategii negocjacyjnej i przygotowaniu do transakcji, fuzji czy inwestycji kapitałowych. Zakres badania zawsze ustalamy wspólnie, tak by był spójny z profilem działalności i potrzebami klienta. Chcesz zlecić audyt prawny zespołowi specjalistów? Skontaktuj się z nami!

Najczęściej zadawane pytania o due diligence prawne

Czy due diligence to audyt?

Tak, to kompleksowe badanie wszystkich obszarów działalności, od kwestii podatkowych, przez finanse, po kwestie zatrudnienia. Może być prowadzony również dla wybranych obszarów – w ten sposób wyróżniamy np. due diligence prawne, czyli audyt prawny skupiający się na sprawdzeniu stanu prawnego firmy oraz zgodności jej działań z obowiązującymi przepisami prawa. Ważne jest przy tym rozróżnienie audytu due diligence, czyli oceny ryzyk, od zdefiniowanego prawnie audytu sprawozdania finansowego, który jest regulowany przepisami.

Kto zleca i kto ponosi koszt audytu prawnego?

Najczęściej badanie zleca i finansuje strona zainteresowana inwestycją lub przejęciem przedsiębiorstwa w celu poznania jego realnej wartości. Na taki krok może zdecydować się też strona sprzedająca (vendor due diligence), aby przygotować skuteczną strategię negocjacyjnej opartą na danych. Firma może wykonać audyt również na użytek wewnętrzny, np. w celu optymalizacji działań czy ustandaryzowania procedur i kwestii formalnych.

Kiedy sprzedający powinien zbadać własną firmę?

Dobrą praktyką jest wykonanie badania ok. 6–12 miesięcy przed planowaną sprzedażą. To daje czas na wprowadzenie rekomendacji i uporządkowanie spraw formalnych, co minimalizuje ryzyko w oczach potencjalnego kupującego, ułatwia negocjacje i zwiększa wartość rynkową firmy.

Czy przeprowadzenie due diligence jest obowiązkowe przed sprzedażą firmy?

Nie ma przepisu nakazującego przeprowadzenie audytu. Proces due diligence jest jednak standardem rynkowym i kluczowym elementem procesu transakcyjnego, ponieważ oferuje realne korzyści dla obu stron transakcji.

Jak długo trwa i ile kosztuje audyt prawny due diligence?

Realizacja audytu due diligence w małych i średnich spółkach z uporządkowaną dokumentacją może zająć 2–3 tygodnie. Przy bardziej skomplikowanej sytuacji prawnej lub większej grupie kapitałowej czas ten może przedłużyć się do miesięcy. Na faktyczny czas i koszt wpływają zakres badania, wielkość firmy, dostęp do pełnej dokumentacji i poziom skomplikowania wykrytych nieprawidłowości. Sprawny proces due diligence wymaga współpracy badanego przedsiębiorstwa z audytorami.

Upadłość firmy a wypłaty dla pracowników: Co trzeba wiedzieć?

Niewypłacalność firmy to trudna sytuacja nie tylko dla przedsiębiorcy, ale też dla wszystkich osób, które zatrudnia. Gdy firma ogłasza upadłość, wśród pracowników pojawiają się niepewność i obawy dotyczące przede wszystkim tego, kto i kiedy wypłaci zaległe pensje oraz inne należności (np. odprawę, ekwiwalent za urlop). Polskie prawo zabezpiecza roszczenia pracownicze na dwa sposoby: są uprzywilejowane w postępowaniu upadłościowym, a do tego zaległe wynagrodzenia są pokrywane przez Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP) nawet w przypadku braku środków z masy upadłości. W tym artykule wyjaśnimy, jak wygląda sytuacja pracownika po upadłości pracodawcy, co dzieje się z umową i jak odzyskać należne pieniądze.

Czym jest upadłość firmy i kiedy ogłasza ją sąd?

Upadłość firmy to sądowa likwidacja majątku niewypłacalnego przedsiębiorcy, prowadzona po to, by zaspokoić wierzycieli ze sprzedaży tego majątku. Przebieg i zasady postępowania upadłościowego reguluje ustawa z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe (p.u.). Sąd upadłościowy ogłasza upadłość na wniosek dłużnika lub wierzyciela, gdy firma staje się niewypłacalna. Zgodnie z art. 11 p.u. domniemanie niewypłacalności ma miejsce w przypadku niezdolności do wykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych przez okres przekraczający trzy miesiące, a jeśli firma ma osobowość prawną (lub zdolność prawną nadaną osobną ustawą) – również wtedy, gdy jej zobowiązania pieniężne przekraczają wartość majątku przez okres dłuższy niż dwadzieścia cztery miesiące.

Czy pracownik może złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości pracodawcy?

Złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości to obowiązek przedsiębiorcy (w ciągu 30 dni od wystąpienia niewypłacalności) i prawo wierzyciela. Co ważne w kontekście roszczeń pracowniczych: pracownik, któremu zakład pracy zalega z wypłatą wynagrodzenia, w świetle prawa również jest wierzycielem, a więc może wnioskować o ogłoszenie upadłości pracodawcy.

Co dzieje się z majątkiem firmy, kiedy pracodawca ogłasza upadłość?

Po ogłoszeniu upadłości zarząd nad majątkiem pracodawcy przejmuje syndyk, a składniki majątku dłużnika tworzą masę upadłości. Syndyk może dalej zarządzać przedsiębiorstwem upadłego, bo upadłość przedsiębiorstwa nie zawsze oznacza natychmiastowe zamknięcie zakładu. Obwieszczenie upadłości publikowane jest w Krajowym Rejestrze Zadłużonych – dostęp do rejestru jest jawny i bezpłatny; znajdziesz w nim datę postanowienia, dane syndyka i sygnaturę akt.

To, co dokładnie wchodzi w skład masy upadłościowej, uzależnione jest od rodzaju prowadzonej działalności. Na przykład: jednoosobowa działalność gospodarcza nie posiada osobowości prawnej, więc przedsiębiorca odpowiada za jej długi również prywatnym majątkiem. Z kolei w przypadku upadłości spółki z ograniczoną odpowiedzialnością masa upadłości ogranicza się do majątku firmowego.

Co z pracownikami, gdy firma ogłosi upadłość?

Postanowienie sądu o rozpoczęciu postępowania upadłościowego nie rozwiązuje automatycznie żadnej umowy o pracę – po ogłoszeniu upadłości stosunek pracy trwa, dopóki syndyk go nie wypowie. Do tego dnia naliczane jest należne wynagrodzenie, a pracownik zachowuje prawo do świadectwa pracy i wszelkich należności przysługujących na podstawie obowiązujących przepisów prawa pracy (np. ekwiwalent za niewykorzystany urlop, odprawa).

Wypowiedzenie umowy o pracę i skrócony okres wypowiedzenia

W ramach postępowania upadłościowego zarząd nad majątkiem, a więc i obowiązki pracodawcy, przejmuje syndyk – to on wypowiada i rozwiązuje umowy o pracę z pracownikami upadłego przedsiębiorstwa. Kluczowa jest tu długość okresu wypowiedzenia, która może zostać skrócona w przypadku ogłoszenia upadłości pracodawcy. Standardowy okres wypowiedzenia został określony w art. 36 Kodeksu pracy i wynosi:

Długość okresu wypowiedzenia wynosi: Jeśli pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy:
2 tygodnie krócej niż 6 miesięcy
1 miesiąc co najmniej 6 miesięcy
3 miesiące co najmniej 3 lata

Ile trwa okres wypowiedzenia po ogłoszeniu upadłości firmy? Ta kwestia została uregulowana w art. 36[1], który daje pracodawcy (syndykowi pełniącemu obowiązki pracodawcy) prawo skrócenia trzymiesięcznego wypowiedzenia do jednego miesiąca. Jednocześnie należy podkreślić, że pracownikowi przysługuje odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za pozostałą część okresu wypowiedzenia, a okres ten wlicza się do stażu pracy.

Alternatywą jest rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. Zadbaj wtedy, by dokument wskazywał, że do rozwiązania stosunku pracy doszło z przyczyn niedotyczących pracownika – od tego zależy prawo do odprawy (jeśli w danej sytuacji przysługuje odprawa).

Przestaje działać ochrona szczególna przed zwolnieniem

W razie upadłości pracodawcy nie stosuje się art. 38, 39 i 41 Kodeksu pracy ani przepisów szczególnych chroniących przed wypowiedzeniem (art. 41[1] k.p.). Wypowiedzenie może więc otrzymać także osoba:

  • w wieku przedemerytalnym, czyli w okresie czterech lat przed emeryturą,
  • przebywająca na zwolnieniu lekarskim lub urlopie wypoczynkowym,
  • w ciąży albo na urlopie macierzyńskim – art. 177 § 4 k.p. nakazuje jedynie uzgodnić termin rozwiązania umowy z zakładową organizacją związkową.

Utrata ochrony nie odbiera prawa do wynagrodzenia i świadczeń: osoba na urlopie macierzyńskim zachowuje zasiłek (wypłacany przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych), a należności do dnia rozwiązania umowy wchodzą do roszczeń zaspokajanych z masy.

Co z wynagrodzeniem za pracę po ogłoszeniu upadłości?

Roszczenia pracownicze w postępowaniu upadłościowym zaspokajane są przed podatkami, składkami i wierzytelnościami kontrahentów. Wynika to bezpośrednio z ustawy Prawo upadłościowe: art. 342 zalicza do kategorii pierwszej należności ze stosunku pracy przypadające za czas przed ogłoszeniem upadłości. Pozostałe należności spłacane są dopiero w dalszej kolejności.

Upadłość firmy a zaległe wynagrodzenia na liście wierzytelności

Art. 237 p.u. wskazuje, że należności ze stosunku pracy trafiają na listę wierzytelności sporządzaną przez syndyka z urzędu – pracownik nie musi więc samodzielnie zgłaszać wierzytelności.

Warto mieć jednak na uwadze fakt, że syndyk sporządza listę wierzytelności wobec pracowników na podstawie ksiąg upadłego pracodawcy. Jeśli te nie były właściwie prowadzone, mogą pojawić się nieścisłości. Zawsze warto więc upewnić się, czy ustalona przez syndyka kwota jest prawidłowa – jeśli nie, pracownik może złożyć sprzeciw (przydadzą się dokumenty potwierdzające wysokość roszczeń, np. zawarte z pracodawcą umowy i aneksy, paski wypłat).

Pierwszeństwo nie jest gwarancją wypłaty. Fundusze masy upadłości pochodzą ze sprzedaży majątku upadłego, a w pierwszej kolejności pokrywane są koszty postępowania upadłościowego. W przypadku braku środków nawet należności z kategorii pierwszej mogą zostać pokryte jedynie częściowo. Pracownicy nie zostają jednak w takiej sytuacji pozostawieni sami sobie – należności ze stosunku pracy zostały dodatkowo zabezpieczone i pokrywa je państwowy Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP).

Jak odzyskać zaległe wynagrodzenie, gdy firma ogłosiła upadłość?

Zaległe wynagrodzenia odzyskuje się z dwóch źródeł, które działają równolegle: z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych – do ustawowego limitu i bez czekania na koniec postępowania – oraz z masy upadłości, gdy roszczenie ten limit przekracza.

To nie jest wybór jednej drogi zamiast drugiej. FGŚP wypłaca świadczenia z tytułu samej niewypłacalności pracodawcy, niezależnie od tego, ile znajdzie się w masie upadłości, dlatego pieniądze z Funduszu docierają szybciej. Kwotę przekraczającą limit Funduszu zaspokaja się dopiero z masy w ramach podziału jej funduszy.

Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP) – co pokrywa?

Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP) działa na podstawie ustawy z 13 lipca 2006 r. o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy. Zaspokaja roszczenia pracownicze ze środków publicznych, w tym zaległe pensje, odprawy i ekwiwalenty.

Należności główne pokrywane ze środków FGŚP Za jaki okres? Limit
Wynagrodzenie za pracę maks. 3 miesiące przed datą niewypłacalności (z wyjątkami dot. ustania zatrudnienia i odrzucenia wniosku o ogłoszenie upadłości określonymi w ustawie) łączna kwota miesięcznego świadczenia nie może przekraczać przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego
Wynagrodzenie za przestój, urlop, chorobę, dodatek wyrównawczy jak wyżej jak wyżej
Odprawa pieniężna FGŚP wypłaca środki jeśli stosunek pracy ustał w okresie do 12 miesięcy przed niewypłacalnością lub do 4 miesięcy po tej dacie przeciętne miesięczne wynagrodzenie z poprzedniego kwartału ogłaszane przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego lub jego wielokrotność
Odszkodowanie za skrócenie okresu wypowiedzenia – –
Ekwiwalent pieniężny za urlop – łączna kwota świadczenia nie może przekraczać kwoty przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego

Ponieważ limit wysokości świadczenia określany jest na podstawie przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału ogłoszonego przez Prezesa GUS, jest on ruchomy i zależny od daty niewypłacalności pracodawcy. Dla trzeciego kwartału 2026 r. limit wynosi 9233,13 zł (przeciętne miesięczne wynagrodzenie w drugim kwartale 2026 r.).

Kto i kiedy może złożyć wniosek o wypłatę zaległego wynagrodzenia z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych?

Wypłaty z FGŚP nie odbywają się z urzędu, tylko na wniosek. Co jednak istotne, w przypadku upadłości pracodawcy samodzielne złożenie wniosku przez pracownika nie jest konieczne. W ciągu miesiąca od daty niewypłacalności pracodawca lub osoba zarządzająca majątkiem (syndyk) musi sporządzić i dostarczyć marszałkowi województwa zbiorczy wykaz niezaspokojonych roszczeń pracowniczych. Jeśli wykaz nie wpłynął, pracownik może złożyć indywidualny wniosek do marszałka województwa – nie wcześniej niż dwa tygodnie po upływie terminu na złożenie wniosku przez syndyka.

Fundusz wypłaca zaległe wynagrodzenia niezależnie od stanu masy upadłości, a potem sam dochodzi zwrotu od upadłej firmy. Dzięki temu pracownik otrzymuje część lub całość roszczenia (w zależności od tego, czy należności przekraczają limit wypłat FGŚP) bez czekania na koniec postępowania upadłościowego.

Co z wypłatą części roszczenia pracownika wykraczającej ponad limit FGŚP?

Kwota roszczenia pozostała po wypłacie z FGŚP (ponad limitem wypłaty) pozostaje wierzytelnością wobec masy upadłości i jest zaspokajana w ramach postępowania upadłościowego po zatwierdzeniu planu podziału środków z masy. Na tym etapie w wyegzekwowaniu należności nie pomoże już komornik. Po ogłoszeniu upadłości postępowania egzekucji komorniczej skierowane do majątku upadłej firmy ulegają zawieszeniu z mocy prawa, a po uprawomocnieniu się postanowienia o ogłoszeniu upadłości ulegają umorzeniu.

Co może zrobić pracownik, którego roszczenia nie są uznawane przez syndyka? Pierwszym krokiem jest złożenie sprzeciwu do sędziego-komisarza, a po wyczerpaniu tego trybu – jeśli wierzytelność nadal nie zostanie uznana – pracownik może dochodzić jej w postępowaniu sądowym przeciwko syndykowi. Odrębne postępowanie sądowe przed sądem pracy jest też możliwą drogą potwierdzenia praw do roszczeń, np. odprawy, gdy sporna jest przyczyna rozwiązania umowy.

Ile wynosi odprawa po upadłości firmy?

Odprawa wynosi od jednomiesięcznego do trzymiesięcznego wynagrodzenia, ale tylko wtedy, gdy pracodawca zatrudnia co najmniej 20 osób. Podstawą jest ustawa z 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników. Upadłość i likwidacja zaliczają się do takich przyczyn.

Staż pracy u danego pracodawcy Wysokość odprawy
mniej niż 2 lata jednomiesięczne wynagrodzenie
od 2 do 8 lat dwumiesięczne wynagrodzenie
powyżej 8 lat trzymiesięczne wynagrodzenie

Odprawa pieniężna ma górną granicę: 15-krotność minimalnego wynagrodzenia z dnia rozwiązania umowy. W 2026 r. to 4806 zł brutto, więc maksymalna odprawa wynosi 72 090 zł.

Przepisy o odprawie mają zastosowanie przede wszystkim w przypadku zwolnień grupowych spełniających warunki określone w art. 1 ww. ustawy, ale odprawa należy się też przy zwolnieniu indywidualnym pod warunkiem, że:

  • przyczyna zwolnienia stanowi wyłączny powód wypowiedzenia stosunku pracy lub rozwiązania go na mocy porozumienia stron;
  • przyczyna ta nie dotyczy pracownika.

W przypadku upadłości firmy, w której pracodawca zatrudnia mniej niż 20 osób, przepisy o odprawach z tytułu zwolnienia grupowego nie mają zastosowania. Odprawa przysługuje wtedy tylko, gdy przewiduje ją regulamin wynagradzania, układ zbiorowy albo treść umowy o pracę.

Kompleksowa pomoc prawna w przypadku upadłości pracodawcy

Nasza kancelaria ma wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu spraw z zakresu restrukturyzacji i upadłości – z naszej pomocy mogą skorzystać zarówno niewypłacalni przedsiębiorcy, jak i wierzyciele chcący wyegzekwować od dłużnika należności. Jeśli potrzebujesz wsparcia prawnika w procesie odzyskiwania zaległego wynagrodzenia i odprawy, zapraszamy do kontaktu! Zweryfikujemy wypowiedzenie, wyliczymy kwotę należności i przygotujemy niezbędne wnioski.

Upadłość firmy a wypłaty dla pracowników: Najczęściej zadawane pytania

Upadłość firmy a zaległe pensje – czy przepadają?

Upadłość firmy nie skreśla tych należności. Wręcz przeciwnie: w podziale masy trafiają do kategorii pierwszej, czyli są spłacane przed innymi roszczeniami.

Czy po ogłoszeniu upadłości nadal jestem zatrudniony?

Tak. Rozwiązanie stosunku pracy wymaga wypowiedzenia umowy o pracę przez syndyka lub rozwiązania za porozumieniem stron. Do tego czasu pracownicy nadal są zatrudnieni w firmie.

Czy muszę zgłaszać wierzytelność, żeby odzyskać zaległe pensje?

Nie. Zaległe wynagrodzenia syndyk wpisuje na listę wierzytelności z urzędu. Warto jednak zweryfikować wysokość roszczenia, a w razie niezgodności złożyć sprzeciw w trybie ustawowym.

Co jeśli pracodawca nie płaci, ale nie ogłasza upadłości?

Fundusz nie wypłaci świadczeń, dopóki nie powstanie stan niewypłacalności lub faktyczne zaprzestanie działalności. Pozostaje wezwanie do zapłaty, pozew do sądu pracy, skarga do PIP oraz egzekucja komornicza. Wierzyciel może też sam wnioskować o upadłość dłużnika.

Czy zleceniobiorca dostanie pieniądze z FGŚP?

Tak. Ochrona obejmuje osoby pracujące na podstawie umowy agencyjnej, zlecenia albo umowy o świadczenie usług, jeżeli podlegają z tego tytułu obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym.

Rankwise – Najlepsza firma restrukturyzacyjna 2026 – wyróżnienie dla kancelarii Orłowski Tomaszewski i PartnerzyWyróżnienieNajlepsza firma restrukturyzacyjna 2026Kancelaria Orłowski Tomaszewski i Partnerzy została laureatem rankingu Rankwise w kategorii restrukturyzacja.Zobacz szczegóły wyróżnienia

Uwzględnienie zażalenia na zabezpieczenie w sprawie gospodarczej

Zażalenie uwzględnione w całości – blisko 850 000 zł wróci do Klienta

Grudzień przyniósł naszemu Klientowi niespodziewane zabezpieczenie w sprawie gospodarczej. Komornik zajął rachunki bankowe przedsiębiorcy i pobrał z nich blisko 850 000 zł. Środki zostały następnie przekazane na rachunek depozytowy.

Sytuacja była szczególnie wymagająca, ponieważ postępowanie trwa już od sześciu lat i znajduje się na zaawansowanym etapie. Do sprawy wstąpiliśmy jako pełnomocnicy dopiero po wydaniu i wykonaniu postanowienia o zabezpieczeniu.

Po przeanalizowaniu obszernych akt przygotowaliśmy strategię procesową, wnieśliśmy zażalenie oraz dalsze pisma w sprawie. Po kilku miesiącach Sąd Apelacyjny prawomocnie zmienił zaskarżone postanowienie i oddalił wniosek o udzielenie zabezpieczenia.

Oznacza to uwzględnienie naszego zażalenia w całości. Blisko 850 000 zł wróci do Klienta.

Zabezpieczenie o poważnych konsekwencjach dla przedsiębiorcy

Zabezpieczenie roszczenia ma charakter tymczasowy i może zostać udzielone jeszcze przed prawomocnym zakończeniem postępowania. Jego celem jest przede wszystkim zapewnienie, że przyszłe orzeczenie będzie możliwe do wykonania.

W sprawach o zapłatę zabezpieczenie może polegać między innymi na zajęciu rachunków bankowych lub innych składników majątku przedsiębiorcy. Chociaż nie jest ono ostatecznym rozstrzygnięciem sporu, jego gospodarcze skutki mogą być natychmiastowe i bardzo dotkliwe.

Zajęcie znacznej kwoty może wpływać na płynność finansową przedsiębiorstwa, terminowe regulowanie zobowiązań, rozliczenia z kontrahentami oraz możliwość prowadzenia bieżącej działalności. W tej sprawie z rachunków Klienta pobrano blisko 850 000 zł.

Do sprawy wstąpiliśmy po zajęciu środków

Klient zwrócił się do nas o pomoc już po wydaniu postanowienia o zabezpieczeniu i zajęciu pieniędzy przez komornika. Nie uczestniczyliśmy zatem we wcześniejszych etapach postępowania ani w budowaniu dotychczasowej argumentacji procesowej.

Dodatkowym wyzwaniem był fakt, że sprawa trwa już od sześciu lat. Akta obejmowały stanowiska stron, liczne pisma, zgromadzony materiał dowodowy oraz wcześniejsze rozstrzygnięcia sądu.

Wstąpienie pełnomocnika na tak późnym etapie wymagało sprawnego odtworzenia przebiegu całego postępowania. Konieczne było uporządkowanie obszernego materiału, wyodrębnienie okoliczności istotnych dla postępowania zabezpieczającego i opracowanie spójnej strategii dalszego działania.

Po szczegółowej analizie akt przygotowaliśmy zażalenie na postanowienie o zabezpieczeniu. W toku postępowania składaliśmy również dalsze pisma, rozwijając argumentację i odnosząc się do kolejnych kwestii pojawiających się w sprawie.

Kiedy sąd może udzielić zabezpieczenia?

Udzielenie zabezpieczenia wymaga uprawdopodobnienia dwóch podstawowych przesłanek:

  • istnienia dochodzonego roszczenia,
  • interesu prawnego w udzieleniu zabezpieczenia.

Obie przesłanki muszą wystąpić łącznie. Brak jednej z nich powinien prowadzić do oddalenia wniosku o udzielenie zabezpieczenia.

Uprawdopodobnienie roszczenia

Uprawdopodobnienie roszczenia nie jest tym samym co jego pełne udowodnienie, wymagane przy ostatecznym rozstrzyganiu sprawy. Nie oznacza jednak, że wystarczające są same twierdzenia strony składającej wniosek.

Wnioskodawca powinien przedstawić wiarygodne okoliczności i materiał pozwalający przyjąć, że dochodzone przez niego roszczenie rzeczywiście może istnieć. Ocena sądu powinna uwzględniać całokształt informacji wynikających z akt postępowania.

Interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia

Drugą przesłanką jest interes prawny. Co do zasady występuje on wtedy, gdy brak zabezpieczenia mógłby uniemożliwić albo poważnie utrudnić wykonanie przyszłego orzeczenia lub osiągnięcie celu postępowania.

Samo prowadzenie sporu, nawet trwającego wiele lat i dotyczącego wysokiej kwoty, nie przesądza jeszcze o istnieniu interesu prawnego. Konieczna jest ocena konkretnych okoliczności sprawy.

Konieczne było przekonanie Sądu, że przesłanki nie zostały spełnione

Nasza argumentacja nie ograniczała się do zakwestionowania wysokości zabezpieczenia. Celem było wykazanie, że w realiach tej sprawy nie zaistniały przesłanki uzasadniające jego udzielenie.

Konieczne było odniesienie się zarówno do uprawdopodobnienia samego roszczenia, jak i do istnienia interesu prawnego. Wymagało to przedstawienia sprawy w szerszym kontekście, uwzględniającym jej dotychczasowy, sześcioletni przebieg oraz materiał znajdujący się w aktach.

Po kilku miesiącach Sąd Apelacyjny podzielił przedstawioną argumentację. Prawomocnie zmienił zaskarżone postanowienie i oddalił wniosek o udzielenie zabezpieczenia.

Tym samym nasze zażalenie zostało uwzględnione w całości.

Blisko 850 000 zł wróci do Klienta

Skutek rozstrzygnięcia jest dla Klienta bardzo konkretny. Blisko 850 000 zł, pobrane z jego rachunków bankowych i przekazane na rachunek depozytowy, zostanie zwrócone.

Rozstrzygnięcie Sądu Apelacyjnego usuwa dotkliwe finansowe konsekwencje zabezpieczenia zastosowanego w toku nadal trwającego sporu.

Postanowienie nie kończy jeszcze postępowania głównego i nie zastępuje wyroku dotyczącego istoty sprawy. Potwierdza jednak, że na obecnym etapie nie było podstaw do utrzymywania środka ingerującego w majątek Klienta.

Skuteczna pomoc również na późnym etapie postępowania

Opisana sprawa pokazuje, że wstąpienie nowego pełnomocnika na późnym etapie wieloletniego sporu nie przekreśla możliwości skutecznej ochrony interesów przedsiębiorcy.

Kluczowe znaczenie mają:

  • szybka reakcja po otrzymaniu informacji o zabezpieczeniu,
  • dokładna analiza całych akt postępowania,
  • prawidłowa ocena przesłanek udzielenia zabezpieczenia,
  • przygotowanie konsekwentnej strategii procesowej,
  • precyzyjna argumentacja przedstawiona sądowi.

W sporach gospodarczych liczy się nie tylko znajomość przepisów, ale również umiejętność spojrzenia na całe postępowanie oraz gospodarcze konsekwencje wydawanych rozstrzygnięć.

Jeżeli w prowadzonej sprawie gospodarczej doszło do zajęcia rachunków bankowych, zabezpieczenia roszczenia lub ingerencji w inne składniki majątku przedsiębiorstwa, sytuacja wymaga pilnej i indywidualnej analizy.

Kancelaria Orłowski Tomaszewski i Partnerzy wspiera przedsiębiorców w sporach gospodarczych oraz postępowaniach dotyczących zabezpieczenia roszczeń. Analizujemy dostępne środki procesowe i przygotowujemy strategię odpowiadającą konkretnej sytuacji Klienta.

 

Sprawę prowadzą:

  • adwokat Adam Tomaszewski
  • adwokat Paweł Dziennik
  • apl. adw. Paweł Kowalski

 

Jak ogłosić upadłość firmy? Wszystko, co musisz wiedzieć!

Gdy firma traci płynność finansową i nie jest już w stanie regulować swoich zobowiązań i spłacać zadłużenia, ogłoszenie upadłości może być najlepszym rozwiązaniem problemów finansowych. Choć bankructwo firmy jest czymś, czego każdy przedsiębiorca wolałby uniknąć, rozpoczęcie postępowania upadłościowego w odpowiednim momencie pozwala uporządkować sprawy finansowe przedsiębiorstwa i zatrzymać narastające długi, zabezpieczając jednocześnie zarówno przedsiębiorcę, jak i wierzycieli. W tym artykule wyjaśnimy krok po kroku, jak ogłosić upadłość firmy i jakie warunki trzeba spełnić.

Co oznacza upadłość firmy?

Upadłość firmy to postępowanie sądowe prowadzone wobec przedsiębiorcy, który stał się niewypłacalny. Zgodnie z art. 2 ustawy Prawo upadłościowe (p.u.) celem postępowania jest przede wszystkim zaspokojenie roszczeń wierzycieli w możliwie największym stopniu z majątku upadłego, a jeśli to możliwe – także zachowanie przedsiębiorstwa dłużnika.

W rozumieniu Kodeksu cywilnego (art. 43¹ k.c.) za przedsiębiorcę uznaje się:

  • osobę fizyczną,
  • osobę prawną,
  • jednostkę organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej (ze zdolnością prawną przyznaną przez ustawę),

która prowadzi działalność gospodarczą lub zawodową we własnym imieniu. Oznacza to, że upadłość przedsiębiorstwa może ogłosić zarówno przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą, jak i na przykład spółka z ograniczoną odpowiedzialnością czy spółka akcyjna.

Kluczowa w kwestii upadłości przedsiębiorstwa jest odpowiedzialność majątkowa przedsiębiorcy. W przypadku JDG oraz spółek cywilnych właściciel oraz wspólnicy odpowiadają za zobowiązania firmy własnym majątkiem. Z kolei w przypadku upadłości spółek z o.o. i akcyjnych zobowiązania są pokrywane z majątku spółki. Na marginesie warto wskazać, że w pewnych sytuacjach za zobowiązania mogą odpowiadać członkowie zarządu.

Jakie warunki trzeba spełnić, żeby ogłosić upadłość firmy?

Podstawowym warunkiem jest niewypłacalność przedsiębiorcy. Zgodnie z art. 11 ust. 1a Prawa upadłościowego przyjmuje się, że o niewypłacalności możemy mówić wtedy, gdy dłużnik „utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych” przez okres przekraczający trzy miesiące.

W przypadku osób prawnych występuje również dodatkowa przesłanka – domniemanie do uznania niewypłacalności przedsiębiorcy, co wynika z art. 11 ust. 2 Prawa upadłościowego. Ma to miejsce, gdy suma zobowiązań pieniężnych firmy przewyższa wartość jej majątku – jeśli taka sytuacja trwa dłużej niż dwadzieścia cztery miesiące, dłużnik może zostać uznany za niewypłacalnego. Chodzi więc nie o sam fakt wystąpienia nadmiernego zadłużenia, ale o czas, przez jaki się utrzymuje.

Drugim istotnym warunkiem jest istnienie co najmniej dwóch wierzycieli. Wynika to z poglądów wyrażonych w orzecznictwie w oparciu o art. 1 ustawy Prawo upadłościowe, który wskazuje na zbiorowy charakter dochodzenia roszczeń od niewypłacalnego przedsiębiorcy. Potwierdza to m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 czerwca 2010 r. (sygn. IV CNP 95/09) – w przypadku dłużnika, który ma tylko jednego wierzyciela, wniosek o upadłość firmy podlega oddaleniu, gdyż postępowanie upadłościowe musi być wspólnym postępowaniem wierzycieli, podjętym w celu dochodzenia roszczeń od niewypłacalnego przedsiębiorcy lub innego podmiotu, do którego stosuje się przepisy ustawy.

Jak ogłosić upadłość firmy krok po kroku?

Przebieg postępowania o ogłoszenie upadłości firmy w polskim systemie prawnym regulują przepisy prawa upadłościowego. Całą procedurę możemy podzielić na kilka etapów, zaczynając od złożenia wniosku, przez decyzję sądu o ogłoszeniu upadłości i przejęcie zarządu nad majątkiem przez syndyka, aż po spłatę długów z majątku upadłego i formalne zakończenie postępowania upadłościowego.

Kto może złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości firmy?

W celu rozpoczęcia postępowania upadłościowego konieczne jest złożenie wniosku, przy czym może to zrobić zarówno dłużnik, jak i każdy z wierzycieli przedsiębiorstwa. To, kto składa wniosek, wpływa na to, co musi się w nim znaleźć – dłużnik do wniosku musi dołączyć również informacje dotyczące stanu majątku i zadłużenia (m.in. wykaz majątku, spis wierzycieli), z kolei wierzyciel musi uprawdopodobnić zgłaszaną wierzytelność.

Art. 20 ust. 2 p.u. wskazuje również inne osoby, które w określonych sytuacjach są uprawnione do składania wniosku, w tym m.in.:

  • wspólnicy spółki, którzy odpowiadają za zobowiązania spółki bez ograniczeń, a także każdy z likwidatorów, jeśli spółka jest w stanie likwidacji (w przypadku spółki jawnej, spółki partnerskiej, spółki komandytowej i komandytowo-akcyjnej);
  • osoby uprawnione do reprezentowania zadłużonej firmy, np. członkowie zarządu spółki (w przypadku osoby prawnej i jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej, którym odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną).

Terminy składania wniosku o ogłoszenie upadłości przedsiębiorstwa: Co warto wiedzieć?

Choć o upadłość może wnioskować zarówno dłużnik, jak i wierzyciele, tylko jedna ze stron jest do tego prawnie zobowiązana. Art. 21 ust. 1 nakłada na dłużnika obowiązek złożenia wniosku w ciągu 30 dni od dnia wystąpienia podstawy do ogłoszenia upadłości, tzn. od momentu powstania stanu niewypłacalności. To kluczowy termin, którego nie można przekroczyć. Dlaczego? Ponieważ zgodnie z art. 21 ust. 3 niedopełnienie tego obowiązku może skutkować odpowiedzialnością za szkody wynikające z niezłożenia wniosku. Jest to istotne także z tego względu, że jedną z przesłanek wyłączającą odpowiedzialność członka zarządu spółki z o.o. jest wykazanie, że we właściwym czasie złożono wniosek o upadłość tej spółki.

Kiedy wierzyciel może złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości? W przypadku wierzycieli ustawa nie przewiduje konkretnego terminu na złożenie wniosku, określa jednak wymóg uprawdopodobnienia występowania niewypłacalności dłużnika i samej wierzytelności. Przed nieuzasadnionym składaniem wniosków przez wierzycieli przedsiębiorców chroni art. 34 ust. 1 i 2 p.u., gdzie określono możliwe konsekwencje złożenia wniosku w złej wierze (np. obciążenie wierzyciela kosztami postępowania).

Gdzie i jak złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości?

Wniosek o ogłoszenie upadłości składa się do sądu upadłościowego właściwego do rozpoznania sprawy. Jest to wydział gospodarczy sądu rejonowego, na którego obszarze znajduje się główny ośrodek podstawowej działalności dłużnika.

W 2026 roku wnioski i pisma w sprawie upadłości można składać wyłącznie w formie elektronicznej. Należy zrobić to za pośrednictwem Krajowego Rejestru Zadłużonych, korzystając z formularzy udostępnionych w systemie.

Co powinien zawierać wniosek o ogłoszenie upadłości firmy?

Prawidłowe złożenie wniosku wymaga jego prawidłowego wypełnienia oraz załączenia wszystkich niezbędnych dokumentów, które wyjaśnią okoliczności i przyczyny niewypłacalności oraz potwierdzą sytuację finansową firmy. Braki formalne mogą doprowadzić do zwrócenia wniosku przez sąd. To istotne, ponieważ nieprawidłowo złożony wniosek nie ma skutków prawnych, a więc nie wypełnia obowiązku dłużnika do zawnioskowania o ogłoszenie upadłości w terminie nieprzekraczającym 30 dni od wystąpienia stanu niewypłacalności. Lista potrzebnych informacji i dokumentów jest określona w ustawie Prawo upadłościowe (art. 22, art. 23).

Wniosek złożony przez dłużnika

Wniosek powinien zawierać:

  • dane identyfikujące dłużnika (np. imię i nazwisko dłużnika, nazwa firmy, numer KRS, NIP, adres siedziby firmy, dane reprezentantów firmy);
  • wskazanie głównego ośrodka podstawowej działalności dłużnika;
  • uzasadnienie i uprawdopodobnienie wniosku;
  • informację, czy dłużnik jest uczestnikiem systemu płatności lub systemu rozrachunku papierów wartościowych podlegającego prawu polskiemu lub innego państwa członkowskiego;
  • informację, czy dłużnik jest spółką publiczną.

Do wniosku dłużnik powinien dołączyć:

  • aktualny wykaz majątku (z szacunkową wyceną);
  • bilans sporządzony przez dłużnika dla celów postępowania (na dzień przypadający w ciągu 30 dni przed złożeniem wniosku);
  • spis wierzycieli (adresy, wysokość wierzytelności, terminy zapłaty + lista dokonanych zabezpieczeń na majątku dłużnika);
  • oświadczenie o spłatach wierzytelności lub innych długów (w ciągu 6 miesięcy poprzedzających złożenie wniosku);
  • spis podmiotów zobowiązanych majątkowo wobec dłużnika (adresy, rodzaj/wysokość wierzytelności, terminy zapłaty);
  • wykaz tytułów egzekucyjnych oraz tytułów wykonawczych przeciwko dłużnikowi;
  • informacje o postanowieniach dotyczących ustanowienia na majątku dłużnika obciążeń podlegających wpisowi w księdze wieczystej lub w rejestrach (np. hipoteki);
  • informacje o postępowaniach sądowych dotyczących majątku dłużnika;
  • informacje, czy w jednym z ostatnich dwóch lat obrotowych dłużnik: zatrudniał średnio ≥ 250 pracowników rocznie; osiągnął roczny obrót netto ze sprzedaży towarów, wyrobów i usług oraz operacji finansowych przekraczający równowartość w złotych 50 mln euro lub suma aktywów jego bilansu na koniec roku przekroczyła równowartość 43 mln euro w złotych;
  • oświadczenie o prawdziwości danych podanych we wniosku;
  • dowód uiszczenia zaliczki na wydatki w toku postępowania.

Wniosek złożony przez wierzyciela

Wniosek powinien zawierać:

  • dane identyfikujące dłużnika (np. imię i nazwisko dłużnika, nazwa firmy, numer KRS, NIP, adres siedziby firmy, dane reprezentantów firmy);
  • wskazanie głównego ośrodka podstawowej działalności dłużnika;
  • uzasadnienie i uprawdopodobnienie wniosku;
  • uprawdopodobnienie wierzytelności;
  • informację, czy dłużnik jest spółką publiczną.

Do wniosku należy dołączyć dowód uiszczenia zaliczki na wydatki w toku postępowania.

Co dzieje się po złożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości firmy?

Po złożeniu wniosku do właściwego sądu rejonowego sąd rozpoznaje sprawę na posiedzeniu niejawnym. W przypadku przyjęcia wniosku wydaje postanowienie o ogłoszeniu upadłości, w którym m.in. wyznacza syndyka i wzywa wierzycieli dłużnika do zgłaszania wierzytelności syndykowi w ciągu 30 dni od dnia obwieszczenia.

Sąd może też oddalić wniosek – dzieje się tak np. jeśli majątek firmy nie jest wystarczający do pokrycia kosztów postępowania lub pozwala pokryć jedynie koszty postępowania. Do oddalenia wniosku może dojść też w sytuacji, gdy w trakcie rozpatrywania sprawy sąd uzna, że w przypadku danego dłużnika nie występuje niezdolność do wykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych.

Zgodnie z ustawą termin wydania postanowienia sądu w sprawie wynosi 2 miesiące od dnia prawidłowego złożenia wniosku. Sąd może też podjąć decyzję o zabezpieczeniu majątku zadłużonej firmy – w takiej sytuacji orzeczenie wydawane jest niezwłocznie.

Ile kosztuje ogłoszenie upadłości firmy?

Ile kosztuje ogłoszenie upadłości firmy?

Koszt ogłoszenia upadłości firmy zależy w dużej mierze od stopnia skomplikowania sprawy i składa się na niego kilka elementów, w tym:

  • opłaty przy składaniu wniosku o ogłoszenie upadłości (ponosi wnioskodawca):
    • stała opłata sądowa za złożenie wniosku – 1000 zł;
    • zaliczka na wydatki w toku postępowania – jednokrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku w trzecim kwartale roku poprzedniego, ogłoszonego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego (dla trzeciego kwartału 2025 roku jest to kwota: 8851,42 zł).

Osobną pozycją jest wynagrodzenie za profesjonalną pomoc prawną. Skorzystanie z pomocy profesjonalnego pełnomocnika – radcy prawnego lub specjalisty, jakim jest doradca restrukturyzacyjny – przy przygotowaniu wniosku zwiększa szanse na sprawny przebieg sprawy.

Dalsze koszty, w tym wynagrodzenie syndyka, pokrywane są ze środków masy upadłościowej. Dlatego zaspokojenie kosztów postępowania z masy jest warunkiem jego prowadzenia – gdy majątku brakuje lub jest niewystarczający, sąd oddali wniosek o ogłoszenie upadłości.

Co się dzieje z firmą po ogłoszeniu upadłości?

Z dniem ogłoszenia upadłości zmienia się sytuacja firmy. Cały majątek upadłego – w przypadku osoby prawnej jest to mienie spółki – wchodzi do masy upadłościowej, a zarząd nad nim przejmuje syndyk. Przedsiębiorca traci prawo rozporządzania majątkiem firmowym, a składniki masy upadłościowej służą do zaspokojenia wierzycieli.

Dalszy tok postępowania upadłościowego obejmuje:

  • sporządzenie przez syndyka spisu inwentarza i ustalenie listy wierzycieli na podstawie zgłoszonych wierzytelności;
  • likwidację majątku, czyli sprzedaż składników masy upadłości;
  • podział uzyskanych środków między wierzycieli według ustawowej kolejności.

Roszczenia wierzycieli nie są zaspokajane w dowolnej kolejności, a według określonych w ustawie Prawo upadłościowe kategorii – np. pierwszeństwo mają należności pracownicze i zaległe składki na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Zaległe wynagrodzenia mogą zostać wypłacone ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, co chroni zatrudnionych w razie niewypłacalności pracodawcy.

Inaczej wygląda to przy jednoosobowej działalności gospodarczej, gdzie upadłym jest osoba fizyczna, która odpowiada za zobowiązania firmy również swoim prywatnym majątkiem. Jeśli w skład masy upadłościowej wchodzi mieszkanie dłużnika, po jego sprzedaży syndyk może wydzielić z uzyskanej sumy kwotę na wynajem innego lokalu mieszkalnego.

Zapewniamy kompleksową pomoc prawną dla zadłużonych firm – Kancelaria OTSP

Zespół naszej kancelarii to doświadczeni specjaliści, którzy łączą wiedzę z zakresu prawa ze świetną znajomością procedur sądowych, co pozwala im dobierać najskuteczniejszą strategię działania do sytuacji klienta. Zapewniamy pełne wsparcie prawne dla przedsiębiorców na każdym etapie: od analizy sytuacji finansowej przedsiębiorstwa i negocjacji z wierzycielami aż po reprezentację klienta w postępowaniach sądowych.

W ramach naszych usług prowadzimy postępowania restrukturyzacyjne i upadłościowe przedsiębiorstw, a także sprawy związane z upadłością konsumencką, kredytami frankowymi i nie tylko. Chcesz skonsultować swoją sprawę z prawnikiem? Skontaktuj się z nami!

Najczęściej zadawane pytania o ogłoszenie upadłości

Ile trwa postępowanie upadłościowe firmy?

Nie ma jednego terminu. Na czas postępowania wpływa m.in. wielkość majątku, liczba wierzycieli, stopień skomplikowania sprawy i obłożenie sądu – może trwać od kilku miesięcy do nawet kilku lat.

Jak sprawdzić, czy firma jest w upadłości?

Najprostszym sposobem jest sprawdzenie firmy w Krajowym Rejestrze Zadłużonych. Rejestr jest dostępny online, a wyszukiwanie w nim informacji jest bezpłatne.

Jakie są minusy ogłoszenia upadłości firmy?

Najpoważniejszą wadą jest utrata kontroli nad firmą – po ogłoszeniu upadłości właściciel firmy nie może podejmować decyzji związanych z jej prowadzeniem. Majątek zostaje spieniężony w celu zaspokojenia wierzycieli, a zarząd nad nim przejmuje syndyk. Do minusów należą też jawność upadłości w publicznych rejestrach (co może wpływać na wiarygodność w oczach kontrahentów i banków w przyszłości), często wieloletni przebieg postępowania oraz koszty. Jeśli wniosek złożono zbyt późno, realnym ryzykiem jest też osobista odpowiedzialność członków zarządu za zobowiązania spółki.

OTSP wyróżnione wśród najlepszych firm restrukturyzacyjnych w Polsce w 2026 r. według Business Insider

OTSP wyróżnione wśród najlepszych firm restrukturyzacyjnych w Polsce w 2026 r. według Business Insider

Orłowski Tomaszewski i Partnerzy wyróżnieni w rankingu „5 najlepszych firm restrukturyzacyjnych w Polsce 2026” opublikowanym w serwisie Business Insider. To dla nas ważne potwierdzenie kierunku, w którym od lat się rozwijamy: specjalizacji w restrukturyzacji przedsiębiorstw, realnym wsparciu firm w kryzysie oraz skutecznym prowadzeniu postępowań o zatwierdzenie układu.

Dla przedsiębiorców, którzy mierzą się z utratą płynności, presją wierzycieli, ryzykiem egzekucji lub pierwszymi sygnałami problemów finansowych, restrukturyzacja może być szansą na ochronę firmy i uporządkowanie zobowiązań. Kluczowe jest jednak szybkie działanie oraz wybór zespołu, który rozumie nie tylko przepisy, ale również realia prowadzenia biznesu.

Publikacja w Business Insider – kliknij tutaj

Restrukturyzacja firmy – kiedy warto działać?

Kryzys w firmie rzadko pojawia się z dnia na dzień. Najczęściej poprzedzają go konkretne sygnały: opóźnienia w płatnościach, rosnące zadłużenie, utrata rentowności, problemy z regulowaniem zobowiązań publicznoprawnych, wypowiedzenia umów przez kontrahentów albo coraz większa presja ze strony wierzycieli.

Właśnie wtedy warto rozważyć restrukturyzację. Im wcześniej przedsiębiorca zgłosi się po pomoc, tym większa jest przestrzeń do działania: negocjacji z wierzycielami, ochrony przed egzekucją, przygotowania propozycji układowych oraz odbudowy stabilności finansowej firmy.

W OTSP wspieramy przedsiębiorców zarówno wtedy, gdy kryzys już się rozpoczął, jak i wtedy, gdy właściciel firmy dopiero widzi pierwsze zagrożenia. Wczesna diagnoza często pozwala uniknąć najtrudniejszych scenariuszy.

Postępowanie o zatwierdzenie układu – skuteczna droga ochrony przedsiębiorstwa

Jednym z najważniejszych obszarów naszej praktyki jest postępowanie o zatwierdzenie układu. To rozwiązanie, które pozwala przedsiębiorcy rozpocząć rozmowy z wierzycielami, przygotować propozycje spłaty zadłużenia i uzyskać ochronę restrukturyzacyjną bez konieczności natychmiastowego kierowania sprawy do sądu w tradycyjnej formule.

Dobrze przygotowane postępowanie o zatwierdzenie układu może pomóc firmie:

  • zatrzymać narastającą presję wierzycieli,
  • ograniczyć ryzyko egzekucji,
  • uporządkować zadłużenie,
  • odzyskać kontrolę nad przepływami finansowymi,
  • wypracować realny układ z wierzycielami,
  • stworzyć warunki do dalszego działania przedsiębiorstwa.

Restrukturyzacja nie polega wyłącznie na przygotowaniu dokumentów. To proces, który wymaga zrozumienia sytuacji firmy, jej modelu biznesowego, struktury zadłużenia, źródeł problemu oraz celów właścicieli.

Plan oparty na realiach firmy, nie na schemacie

Każda firma ma inną historię, inną strukturę kosztów, innych wierzycieli i inne możliwości odbudowy. Dlatego w OTSP nie działamy według jednego gotowego wzoru.

Przed zaproponowaniem rozwiązania analizujemy między innymi:

  • model biznesowy przedsiębiorstwa,
  • strukturę zadłużenia,
  • zabezpieczenia wierzycieli,
  • rentowność działalności,
  • przepływy pieniężne,
  • ryzyka prawne i finansowe,
  • możliwości wykonania układu,
  • cele właścicieli i zarządu.

Dopiero na tej podstawie można przygotować plan, który nie wygląda dobrze wyłącznie na papierze, ale ma realną szansę zostać wykonany.

Dlaczego przedsiębiorcy wybierają OTSP?

Wyróżnienie w rankingu Business Insider traktujemy jako potwierdzenie konsekwentnie budowanej specjalizacji. Restrukturyzacja przedsiębiorstw nie jest dla nas jedną z wielu usług. To jeden z kluczowych obszarów działalności OTSP.

Przedsiębiorcy zgłaszający się do OTSP otrzymują wsparcie od diagnozy sytuacji, przez wybór właściwej ścieżki działania, przygotowanie dokumentacji, negocjacje z wierzycielami, aż po wykonanie układu.

Nasze podejście opiera się na kilku filarach:

  • specjalizacji w restrukturyzacji firm,
  • doświadczeniu w postępowaniach o zatwierdzenie układu,
  • indywidualnym planie restrukturyzacji,
  • analizie rentowności i przepływów,
  • ochronie przedsiębiorstwa przed egzekucją i upadłością,
  • stałym kontakcie z osobami prowadzącymi sprawę,
  • szybkim reagowaniu w sytuacjach kryzysowych,
  • biznesowym podejściu do naprawy firmy.

Restrukturyzacja to nie koniec firmy. To szansa na nowy etap

Wielu przedsiębiorców zbyt długo zwleka z decyzją o skorzystaniu z pomocy restrukturyzacyjnej. Obawiają się, że restrukturyzacja oznacza porażkę, utratę kontroli albo koniec działalności. W praktyce bardzo często jest odwrotnie.

Dobrze przeprowadzona restrukturyzacja może być narzędziem ochrony biznesu, miejsc pracy, majątku firmy i relacji z kontrahentami. Pozwala uporządkować zobowiązania, odzyskać czas na działanie i stworzyć plan wyjścia z kryzysu.

Największym ryzykiem jest bezczynność. Im dłużej przedsiębiorca czeka, tym mniej możliwości pozostaje do wykorzystania.

Twoja firma ma problemy z płynnością? Porozmawiajmy

Jeżeli Twoja firma mierzy się z zadłużeniem, presją wierzycieli, ryzykiem egzekucji albo pierwszymi oznakami utraty płynności, warto działać zanim sytuacja stanie się krytyczna.

Orłowski Tomaszewski i Partnerzy pomaga przedsiębiorcom ocenić sytuację, dobrać właściwe rozwiązanie i przejść przez proces restrukturyzacji w sposób uporządkowany, bezpieczny i dostosowany do realiów konkretnego biznesu.

Skontaktuj się z nami i sprawdź, czy postępowanie o zatwierdzenie układu może pomóc Twojej firmie odzyskać stabilność.

Wygraliśmy spór o zwrot dofinansowania związanego z COVID-19

Z przyjemnością informujemy, że odnieśliśmy sukces w sprawie z powództwa Dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Poznaniu przeciwko naszemu Klientowi.

Sprawa dotyczyła żądania przez Dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy zwrotu dofinansowania przyznanego na podstawie ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (zwaną dalej: „ustawą covidową”).

Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w Poznaniu oddalił pozew w całości. Sąd Okręgowy w Poznaniu po rozpoznaniu apelacji Dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy oddalił ją w zakresie zasadniczego żądania Powoda. Było nim roszczenie dotyczące zwrotu przyznanych środków na opłacanie składek z FGŚP (dofinansowania, o którym mowa w art. 15g ustawy covidowej) z uwagi na wcześniejsze zwolnienie naszego Klienta z opłacania składek przez trzy miesiące (otrzymania dofinansowania, o którym mowa w art. 31zo ustawy covidowej).

Wyrok w części dotyczącej tego roszczenia jest prawomocny.

 

Tło sprawy

Ustawa covidowa wprowadziła szereg instrumentów wsparcia dla przedsiębiorców dotkniętych skutkami pandemii COVID-19. Jednym z kluczowych rozwiązań były środki dofinansowania, które miały na celu pomoc w utrzymaniu miejsc pracy w okresie kryzysu. Przedsiębiorcy, którzy spełniali określone warunki, mogli m.in. ubiegać się o dofinansowanie wynagrodzeń pracowników czy o zwolnienie z obowiązku opłacenia należności z tytułu składek.

Nasz klient (spółka z ograniczoną odpowiedzialnością) skorzystał z tego wsparcia i uzyskał nie tylko zwolnienie z obowiązku opłacania należności z tytułu składek za okres marzec – maj 2020 r., ale także następnie przyznano mu świadczenia na rzecz ochrony miejsc pracy ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych na dofinansowanie wynagrodzenia pracowników objętych przestojem ekonomicznym albo obniżonym wymiarem czasu pracy w następstwie wystąpienia COVID-19 w okresie od czerwca do sierpnia 2020 r.

Po pewnym czasie Dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy wystąpił z żądaniem zwrotu przyznanych środków, powołując się na rzekome nieprawidłowości związane z realizacją umowy oraz niezgodnością otrzymanego wsparcia z wymogami ustawy. Zasadniczym argumentem, na którym oparto powództwo było to, że zastosowany w art. 18 ustawy covidowej zwrot „takie same tytuły wypłat” należy rozumieć zarówno jako wynagrodzenie, jak i jako składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne, a maksymalny zakres czasowy zakreślony przez art. 15g ustawy covidowej wynosi trzy miesiące.

Zdaniem Dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy skoro zatem pozwany był zwolniony z opłacania składek przez trzy miesiące (otrzymał dofinansowanie, o którym mowa w art. 31zo ustawy covidowej za miesiące: marzec, kwiecień, maj 2020) to nie może otrzymać środków na opłacanie składek z FGŚP (dofinansowania, o którym mowa w art. 15g ustawy covidowej za miesiące: czerwiec, lipiec, sierpień 2020 r.), a ponadto powinien też zwrócić środki niewykorzystane.

 

Nasza obrona

Zespół prawników naszej kancelarii natychmiast podjął działania mające na celu obronę interesów klienta. Przeprowadziliśmy szczegółową analizę dokumentów, przepisów ustawy oraz okoliczności, w jakich dofinansowanie zostało przyznane. Przeanalizowaliśmy także orzecznictwo zarówno sądów powszechnych jak i administracyjnych. Podkreśliliśmy, że przedsiębiorca wywiązał się z wymogów ustawowych, a środki zostały wydatkowane zgodnie z celem, na który zostały przyznane.

Dzięki naszemu skrupulatnemu podejściu do sprawy, udało nam się przygotować solidną obronę, która stanowiła podstawę dla pozytywnego rozstrzygnięcia sprawy.

 

Wynik sprawy

Po przeprowadzeniu postępowania przed Sądem Rejonowym Poznań-Stare Miasto w Poznaniu, Sąd wydał wyrok na korzyść naszego klienta i oddalił powództwo w całości oraz zasądził od powoda na rzecz pozwanego zwrot kosztów procesu.

Po rozpoznaniu apelacji Sąd Okręgowy w Poznaniu oddalił apelację w zakresie głównego żądania podzielając tym samym nasze stanowisko oraz wyrażone w wyroku Sądu I instancji oraz uchylił wyrok przekazując sprawę do ponownego rozpoznania jedynie w zakresie zwrotu środków niewykorzystanych (co stanowi mniej niż 2% roszczenia dochodzonego pozwem) – w tej części wyrok jest zatem nieprawomocny.

 

Sprawę prowadzili:

  • adwokat Adam Tomaszewski
  • adwokat Paweł Dziennik
  • aplikantka radcowska Katarzyna Koch

 

Jeśli potrzebna jest pomoc w sporze o zwrot dofinansowania związanego z COVID-19 to służymy pomocą!

Ile trwa apelacja w sądzie okręgowym?

Długość postępowań sądowych w Polsce jest powszechnie znanym problemem. Mimo regularnych prób usprawnienia sądownictwa, sytuacja nie tylko się nie poprawia, ale wręcz pogarsza – w 2025 roku postępowania w I instancji w sądach okręgowych trwały średnio o miesiąc dłużej niż w 2024 roku. Rozstrzygnięcie sporu sądowego wymaga więc sporej cierpliwości, szczególnie biorąc pod uwagę, że dla wielu spraw postępowanie nie kończy się na I instancji.

Zgodnie z artykułem 78 Konstytucji RP obowiązujący w Polsce system prawny zapewnia każdej ze stron prawo do odwołania się od nieprawomocnego wyroku sądu pierwszej instancji, czyli apelacji. W ramach postępowania apelacyjnego sąd drugiej instancji ocenia zasadność zaskarżonego wyroku pod kątem zgodności z przepisami i procedurami, a następnie zasądza jego zmianę, uchylenie wyroku i skierowanie sprawy do ponownego rozpoznania przez sąd pierwszej instancji lub oddalenie apelacji.

Zrozumienie, jak przebiega ten proces i ile mogą trwać jego poszczególne etapy, pozwala lepiej się przygotować i zmniejsza ryzyko opóźnień z powodu np. braków formalnych. W poniższym artykule skupimy się na kwestii apelacji od wyroku cywilnego. Kodeks postępowania cywilnego precyzyjnie określa warunki i terminy, jakich należy dotrzymać.

Ile trwa postępowanie apelacyjne w sprawie wyroku cywilnego?

Na samym początku należy podkreślić, że przepisy Kodeksu postępowania cywilnego (k.p.c.) nie wprowadzają konkretnych ram czasowych, w jakich sąd II instancji zobowiązany jest do rozpatrzenia sprawy – dotyczy to zarówno samej kontroli formalnej wniosku, jak i przeprowadzenia postępowania apelacyjnego. Oznacza to, że nie jesteśmy w stanie wskazać, ile maksymalnie może trwać procedowanie apelacji. Możemy jednak wykorzystać dane statystyczne z poprzednich lat, by choćby orientacyjnie określić, z jakim czasem oczekiwania na decyzję sądu musimy się liczyć.

Według analizy „Informacja statystyczna o działalności sądów powszechnych za lata 2015 – 2025” udostępnionej przez Ministerstwo Sprawiedliwości, średni czas wszystkich postępowań sądowych w II instancji wyniósł w 2025 roku 6,8 miesiąca. To wzrost z 6,3 miesiąca w 2024 roku, ale tendencję wzrostową jeszcze lepiej widać, jeśli porównamy dłuższy okres – w latach 2022 i 2023 sprawy apelacyjne trwały średnio 5,9 miesiąca.

Dostępne dane pozwalają nam też przyjrzeć się temu, jak kształtują się różnice w czasie trwania różnych kategorii spraw w zależności od sądu, który zajmuje się nimi w II instancji. Na przykład:

  • Sąd apelacyjny: Ogólny średni czas postępowania w 2025 roku to 10,1 miesiąca. Dla apelacji w sprawach cywilnych jest to już aż 16 miesięcy, a dla apelacji w sprawach gospodarczych – 15,3 miesiąca.
  • Sąd okręgowy: Ogólny średni czas postępowania w II instancji w 2025 roku to 5,2 miesiąca. W przypadku apelacji w sprawach cywilnych jest to 8,5 miesiąca, a dla apelacji w sprawach gospodarczych – 7,3 miesiąca.

Raport wskazuje też, że czas wyznaczenia pierwszej rozprawy w roku 2025 był najdłuższy w całym badanym okresie (2015-2025) i wyniósł 2,9 miesiąca (łącznie dla spraw w sądach I i II instancji).

Należy pamiętać, że jest to średni czas trwania postępowań sądowych w II instancji. W rzeczywistości sprawa może przebiegać szybciej lub przedłużyć się nawet do kilkunastu miesięcy w zależności m.in. od stopnia skomplikowania sprawy i czynności procesowych niezbędnych do rzetelnej oceny zasadności zaskarżonego wyroku.

Co wpływa na czas apelacji w postępowaniu cywilnym?

Na długość postępowania apelacyjnego wpływa między innymi prawidłowe przygotowanie niezbędnej dokumentacji, w tym przede wszystkim wniosku apelacyjnego i wymaganych załączników. Wszelkie braki i błędy formalne wymagające poprawy mogą doprowadzić do wydłużenia postępowania, a jeśli braki nie zostaną uzupełnione w terminie – nawet do odrzucenia apelacji.

Poza czynnikami zależnymi od apelanta na to, ile czasu trwa rozpatrzenie apelacji, wpływa też:

  • Stopień skomplikowania sprawy: Jeżeli zaskarżone orzeczenie dotyczy wielowątkowej sprawy lub wymaga analizy obszernego materiału dowodowego, przeprowadzenie postępowania zajmie więcej czasu niż w przypadku prostszych spraw, które nie wymagają np. przesłuchania świadków.
  • Obłożenie sądu: Sądy w dużych miastach zmagają się często ze znacznie większą liczbą spraw, co automatycznie wydłuża czas oczekiwania na termin pierwszej rozprawy i przebieg całego postępowania. W raporcie „Informacja statystyczna o działalności sądów powszechnych za lata 2015 – 2025” znajdziemy średni czas trwania postępowań w 2025 roku z podziałem na okręgi – najdłużej trwają postępowania w okręgu warszawskim (aż 13,1 miesiąca), a najkrócej w okręgu lubelskim (4,3 miesiąca). To dane dla spraw w I instancji, ale świetnie obrazują różnice w obłożeniu sądów.
  • Tryb postępowania: Rozpoznanie apelacji może odbyć się poprzez przeprowadzenie rozprawy lub na posiedzeniu niejawnym bez udziału stron i publiczności. Posiedzenie niejawne pozwala zazwyczaj na szybsze zakończenie sprawy.

Wniesienie apelacji w sprawie cywilnej: O czym należy wiedzieć?

Terminy ustawowe, o których musisz pamiętać

Skuteczne wniesienie apelacji wymaga dotrzymania terminów określonych w Kodeksie postępowania cywilnego, zgodnie z którym:

  • Strony mają tydzień od dnia ogłoszenia wyroku na złożenie wniosku o sporządzenie i doręczenie uzasadnienia wyroku (art. 328 § 1 k.p.c.).
  • Termin do wniesienia apelacji wynosi dwa tygodnie od dnia doręczenia stronie skarżącej wyroku wraz z uzasadnieniem (art. 369 § 1 k.p.c.).
  • Istnieje wyjątek od powyższej zasady – W przypadku przedłużenia terminu do sporządzenia pisemnego uzasadnienia wyroku termin, o którym mowa w § 1, wynosi trzy tygodnie. O terminie tym sąd zawiadamia stronę doręczając jej wyrok z uzasadnieniem. (art. 369§1(1) k.p.c.).
  • Odpisy apelacji dostarczane są przez sąd pozostałym stronom sprawy. Strony te mają dwa tygodnie od dnia dostarczenia na odniesienie się do apelacji (art. 373¹ k.p.c.).

Jaki sąd rozpatruje apelacje w sprawach cywilnych? Gdzie złożyć apelację?

Zgodnie z art. 367 § 2 k.p.c.:

  • Apelację od wyroku sądu rejonowego rozpatruje sąd okręgowy.
  • Apelację od wyroku sądu okręgowego w pierwszej instancji rozpatruje sąd apelacyjny.

Co jednak istotne, apelację wnosi się do sądu, który wydał zaskarżony wyrok. Po przyjęciu wniosku sąd pierwszej instancji odpowiada za przekazanie sprawy wraz z dokumentacją do sądu drugiej instancji.

Jak złożyć apelację? Niezbędne informacje i załączniki

Apelacja musi spełniać wymogi pisma procesowego określone w art. 126. k.p.c., a także zawierać:

  • oznaczenie wyroku, którego dotyczy apelacja (należy wskazać, czy zaskarżeniu podlega w całości, czy częściowo),
  • zwięzłe przedstawienie oraz uzasadnienie zarzutów wobec zaskarżonego wyroku,
  • jeśli zachodzi taka potrzeba: wskazanie nowych faktów lub dowodów,
  • wniosek o zmianę lub o uchylenie wyroku z zaznaczeniem zakresu żądanej zmiany lub uchylenia,
  • w sprawach o prawa majątkowe należy również określić wartość przedmiotu zaskarżenia.

Najczęściej zadawane pytania

Czy można złożyć apelację od prawomocnego wyroku sądu?

Polski system sądowniczy opiera się na zasadzie dwuinstancyjności, co oznacza prawo do odwołania się od postanowienia sądu I instancji do sądu II instancji – od wyroku sądu rejonowego do sądu okręgowego, a od wyroku sądu okręgowego w I instancji do sądu apelacyjnego. Po tym możliwość apelacji zostaje wyczerpana, a wyrok ogłoszony w II instancji staje się prawomocny. Polskie prawo przewiduje jednak również nadzwyczajny środek zaskarżenia, czyli skargę kasacyjną składaną do Sądu Najwyższego, która w przypadkach spełniających wymogi prawne pozwala na zaskarżenie prawomocnego wyroku.

Co jeśli przekroczę termin wniesienia apelacji?

Niedotrzymanie ustawowego terminu prowadzi do uprawomocnienia się wyroku sądu pierwszej instancji i zamknięcia drogi do apelacji. W sytuacji, gdy opóźnienie nastąpiło bez winy strony wnoszącej apelację (np. z powodu złego stanu zdrowia), sąd może uwzględnić wniosek o przywrócenie terminu – jest to jednak uzależnione od tego, czy sąd uzna argument wnioskującego za zasadny.

Czy sąd II instancji może zmienić wyrok na moją niekorzyść?

Jest to uzależnione od tego, która ze stron złożyła apelację. Art. 384. k.p.c. wskazuje, że decyzja sądu II instancji nie może „uchylić lub zmienić wyroku na niekorzyść strony wnoszącej apelację, chyba że strona przeciwna również wniosła apelację”.

Źródła:

Prawomocna wygrana z BPH S.A. w sprawie frankowej — oddalona apelacja banku i ponad 20.000 zł dodatkowych odsetek po naszej apelacji

Prawomocny wyrok w sprawie frankowej przeciwko BPH S.A. Kredytobiorcy zyskali ponad 20.000 zł dzięki apelacji

Sąd Apelacyjny w Poznaniu wyrokiem z dnia 28 kwietnia 2026 r. oddalił apelację banku BPH S.A., a jednocześnie w całości uwzględnił apelację wniesioną w imieniu kredytobiorców przez naszą kancelarię.

Sprawa dotyczyła kredytu powiązanego z walutą CHF oraz roszczeń kredytobiorców wynikających z nieważności umowy kredytowej. Wyrok jest prawomocny.

Sąd I instancji zasądził zwrot rat, ale ograniczył odsetki

W postępowaniu przed sądem I instancji kredytobiorcy uzyskali korzystne rozstrzygnięcie — sąd zasądził na ich rzecz zwrot wszystkich rat uiszczonych na rzecz banku.

Problem pojawił się jednak w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie. Powodowie domagali się zasądzenia odsetek od dnia doręczenia pozwu pozwanemu bankowi. Sąd I instancji przyjął natomiast późniejszą datę początkową naliczania odsetek.

W uzasadnieniu wskazano, że odsetki należą się dopiero od dnia następującego po złożeniu przez kredytobiorców oświadczeń o tym, że nie chcą być dalej związani umową i domagają się stwierdzenia jej nieważności.

Apelacja kancelarii w zakresie odsetek

Nie zgadzając się z takim rozstrzygnięciem, kancelaria wniosła apelację w imieniu powodów. Apelacja dotyczyła właśnie daty początkowej naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie.

W apelacji wskazaliśmy, że jeżeli bank — mimo jasnego stanowiska konsumenta — nie spełnia świadczenia w terminie, to popada w opóźnienie wraz ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami.

Podkreśliliśmy również, że rzekoma „troska” banku o to, czy konsument został poinformowany o wszystkich konsekwencjach abuzywności umowy, nie może stanowić pretekstu do przesuwania terminu wymagalności roszczeń konsumenta wobec banku.

Sąd Apelacyjny uwzględnił argumentację kancelarii

Sąd Apelacyjny w Poznaniu podzielił stanowisko przedstawione w apelacji i zmienił wyrok w zakresie daty początkowej naliczania odsetek.

W konsekwencji odsetki od kwoty 449.184,81 zł zostały zasądzone nie od dnia 17 lutego 2023 r., jak przyjął sąd I instancji, lecz od dnia 23 września 2022 r.

Dzięki temu kredytobiorcy uzyskali dodatkowo ponad 20.000 zł.

Znaczenie wyroku dla frankowiczów

Sprawa pokazuje, że w postępowaniach frankowych istotne jest nie tylko samo stwierdzenie nieważności umowy oraz zasądzenie zwrotu świadczeń, ale również prawidłowe ustalenie daty, od której bank powinien zapłacić odsetki ustawowe za opóźnienie.

W wielu sprawach różnica kilku miesięcy w dacie początkowej naliczania odsetek może oznaczać dla kredytobiorców dodatkowe korzyści finansowe liczone w dziesiątkach tysięcy złotych.

Sprawę prowadził adwokat Adam Tomaszewski.

Masz kredyt we frankach? Skontaktuj się z kancelarią

Osoby posiadające kredyty powiązane z CHF zapraszamy do kontaktu z naszą kancelarią.

Prześlij umowę kredytu do bezpłatnej analizy i uzyskaj informację o możliwych rozwiązaniach.

E-mail:

Ile można odzyskać z kredytu frankowego?

Zastanawiasz się, ile można odzyskać z kredytu frankowego? Zwrot zależy od wielu parametrów. Klienci odzyskują przeważnie od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych. Oznacza to, że odzyskać pieniądze można bardzo skutecznie. Dodatkowym plusem są ustawowe odsetki naliczane za czas trwania sporu.

Co wpływa na to, ile pieniędzy do Ciebie wróci?

  • Pierwotna kwota kredytu.
  • Twoja indywidualna historia spłat.
  • Zapisy, które zawierała Twoja umowa kredytu.

Co ważne, nawet całkowicie spłacony kredyt frankowy pozwala na dochodzenie roszczeń. Każda sytuacja bywa inna, dlatego na początku badana jest podstawa prawna dokumentu.

Czym jest kredyt frankowy?

Typowy kredyt frankowy to zobowiązanie powiązane z walutą we frankach szwajcarskich. Na polskim rynku występował on najczęściej w dwóch formach:

  1. Kredyt indeksowany – wypłacony w PLN, ale jego saldo było przeliczane na CHF po kursie kupna, a raty spłacane w PLN po kursie sprzedaży.
  2. Kredyt denominowany – wyrażony w umowie w CHF, ale wypłacany w PLN.

Gwałtowny wzrost kursu franka spowodował, że raty kredytów znacząco i nieprzewidywalnie poszybowały w górę. Osoba, która zaciągnęła kredyt w szwajcarskiej walucie, często mierzy się z absurdalnymi kosztami. Z tego powodu kredytobiorcy tak powszechnie dążą do renegocjacji lub sprawiedliwości, walcząc o całkowite unieważnienie umowy. Widząc korzystne orzecznictwo sądów, wielu z nich chętnie idzie po pomoc prawną.

Ile można odzyskać z kredytu frankowego?

Odpowiedź na to, ile można odzyskać z kredytu frankowego, zależy od wybranego roszczenia. Po wygranej w sprawach frankowych, rekompensata może wynieść nawet kilkaset tysięcy złotych. Wysokość ostatecznego zwrotu warunkuje to, jak sąd potraktuje wadliwy dokument.

Rodzaj rozstrzygnięcia Skutki dla kredytobiorcy Co można odzyskać?
Unieważnienie umowy kredytowej Umowa traktowana jest tak, jakby nigdy nie istniała. Wzajemny zwrot świadczeń. Zwrot wszystkich wpłaconych rat, prowizji, ubezpieczeń (zwracasz tylko pożyczony kapitał).
Odfrankowienie Umowa trwa dalej, ale usuwa się z niej mechanizm waloryzacji kursem CHF. Zwrot nadpłat wynikających z różnicy między ratą we frankach a ratą w PLN (z zachowaniem stawki LIBOR/SARON).

Wygrana batalia i rozliczenie po prawomocnym wyroku powodują, że wypłacane są nadpłacone pieniądze. Nawet po wcześniejszej spłacie kredytu, konsument ma wielką szansę odebrać nadwyżki wpłacane przez lata.

Jaka jest wysokość zwrotu i nadpłaty z kredytu frankowego?

Wysokość nadpłaty wylicza się bezpośrednio na podstawie zapisów umowy kredytowej. Bardzo ważna w orzecznictwie jest teoria dwóch kondykcji, według której kredytobiorca zwraca otrzymany kapitał, a bank oddaje z powrotem wszystkie wpłacone dotąd raty. Błędy formalne wpisane w umowę kredytową pozwalają udowodnić nieważność. Z tego względu warto pozwać bank, aby wyrównać domowe straty finansowe i usunąć negatywne skutki toksycznych mechanizmów indeksacji.

Czy można odzyskać pieniądze ze spłaconego kredytu frankowego?

Oczywiście, zamknięty i w pełni spłacony kredyt wcale nie przekreśla szansy w sądzie. Po ostatecznym spłaceniu kredytu nadal można swobodnie żądać zwrotu nadpłat wynikających z obciążeń walutowych. Sukces zależy od skutecznego unieważnienia umowy, w czym zawsze pomaga wykwalifikowany radca prawny. Wystarczy odrzucić bierność wobec niekorzystnej decyzji banku, bo wpisane klauzule abuzywne są niezgodne z prawem konsumenckim. Należy dobrze udokumentować koszty poniesione po spłacie kredytu frankowego i po prostu wybrać drogę sądową.

Co wpływa na kwotę możliwą do odzyskania z kredytu frankowego?

Główną rolę gra tu pierwotna treść umowy kredytu. Błędów oraz ukrytej nieważności umowy dowodzi się na bazie nietransparentnych tabel przeliczeniowych. Gdy zostanie to prawidłowo udowodnione, banki muszą się poddać i zwrócić nadwyżkę klientowi. Bardzo ważnym krokiem tuż przed podjęciem decyzji jest zbadanie historii wpłat, bo każda uiszczona rata powiększa pulę zwrotu dla poszkodowanego kredytobiorcy.

Główne czynniki wpływające na wartości przedmiotu sporu:

  • Wysokość marży i prowizji pobranej na start.
  • Wahania kursowe w danym okresie spłaty.
  • Moment zaciągnięcia długu (kurs startowy franka).
  • Dodatkowe ubezpieczenia (np. niskiego wkładu własnego).

Jak unieważnienie umowy kredytu frankowego wpływa na wysokość zwrotu?

Kiedy przed obliczem Temidy nastąpi unieważnienie umowy, działa ono wstecz – zupełnie tak, jakby dług nie istniał. Ze względu na rażące wady i uchybienia rodzące skutki nieważności umowy kredytowej, kredytobiorcom przysługuje zwrot wszystkich kosztów. Konsument oddaje bankowi jedynie wypłacony kiedyś czysty kapitał bazowy. Na tym świetle kredyty frankowe są rozliczane niezwykle rygorystycznie. Co ważne, wydany wyrok w ii instancji definitywnie i prawomocnie pieczętuje te korzystne dla dłużnika ustalenia.

Czym są klauzule abuzywne w umowie kredytu frankowego?

To absolutnie nieuczciwe i rażące postanowienia. Ukryte sprytnie w zapisach umowy kredytu frankowego powodują jednostronne i dowolne ustalanie kursu przez instytucję finansową. Gdy dana umowa kredytowa je zawiera, automatycznie otwiera się doskonała droga do zasądzenia odszkodowań. Dowiedzione błędy te wprost prowadzą do zjawiska unieważnienia umowy przed sądem cywilnym.

Czym jest odfrankowienie i na czym polega?

Odfrankowienie polega bezpośrednio na wyeliminowaniu sztywnego powiązania rat z walutą CHF. Oznacza to de facto pozostawienie umowy kredytowej w pełni w mocy, ale traktowanie jej jak stabilnego długu w złotówkach. Dzięki temu całkowity pozostały kredyt staje się dużo tańszy, spada wirtualne saldo, a my ratujemy byt prawny umowy kredytu. To optymalne rozwiązanie wobec przyszłych rozliczeń z poziomu lokalnego banku.

Jak kurs franka szwajcarskiego wpływa na roszczenia?

To właśnie on generuje potężne i stale rosnące koszty w ramach udzielonych kredytów frankowych. Ponieważ kredytobiorca płaci urosłe kwoty przy tak wysokim kursie, suma zrealizowanych wpłat gwałtownie przerasta wypłacony kapitał. Ta potężna dysproporcja naturalnie winduje roszczenie. Z tego powodu kredyty frankowe urosły z czasem do miana gigantycznego problemu finansowego.

Jakie korzyści wynikają z odzyskania środków z kredytu frankowego?

Skuteczne pozwanie banku daje niepodważalny szereg profitów. Choć ciągle wielu uważa, że strasznie ciężko jest w Polsce pozwać bank, oficjalne statystyki pokazują bezdyskusyjną rację konsumentów, gwarantując odzyskanie spokoju ducha dla kredytobiorcy.

Co zyskujesz wchodząc na ścieżkę prawną?

  • Natychmiastową redukcję wirtualnego zadłużenia do zera (w razie nieważności).
  • Wykreślenie hipoteki z księgi wieczystej.
  • Bezpośredni zwrot funduszy z tytułu prawnego unieważnienia umowy.
  • Zatrzymanie comiesięcznego drenażu portfela.

W jaki sposób teoria dwóch kondykcji wpływa na zwrot środków?

Według opisywanej teorii, strony muszą zwrócić sobie wszystko to, co kiedykolwiek nawzajem od siebie uzyskały. Jeśli podważymy legalność i zasady, na jakich bazował nasz własny kredyt frankowy, oddajemy wyłącznie czysty kapitał, a odbieramy dotychczasowe raty. Taki schemat na każdy wygrany proces sądowy potężnie maksymalizuje wszystkie materialne korzyści. Sprawia on również to, że ostateczne rozliczenie płynące od banku staje się w pełni zrozumiałe.

Czy można odzyskać koszty kredytu i odsetki ustawowe?

Oprócz wyliczonej głównej nadpłaty można odzyskać wszystkie zapłacone prowizje przypisane do bazowej umowy kredytowej. Kiedy wyrok zostaje wreszcie ogłoszony, zasądzane są również odgórne odsetki ustawowe za ewentualne opóźnienie w wypłacie gotówki. To forma solidnej rekompensaty za fakt, że dany bank niesłusznie obracał pieniędzmi konsumenta. Finalnie pozwala to odważnie odzyskać pieniądze i powiększyć je o dodatkowe wpływy.

Jak rozpocząć proces odzyskiwania pieniędzy z kredytu frankowego?

Zanim na stałe wybierzemy właściwą ścieżkę walki, potrzebna jest chłodna analiza dokumentów, z których utworzono nasz kredyt frankowy. Uporządkowane i bardzo profesjonalnie prowadzone sprawy frankowe charakteryzują się niemal bezwzględną skutecznością. Z wydatną pomocą specjalisty da się obalić wadliwą treść umowy kredytu przed sądem.

Jakie kroki należy podjąć?

  1. Zgromadzenie dokumentacji: Skompletowanie umowy, aneksów i regulaminów.
  2. Pobranie historii spłat: Uzyskanie z banku zaświadczenia o wysokości wpłaconych rat.
  3. Analiza prawna i finansowa: Wyliczenie roszczenia przez eksperta.
  4. Wezwanie do zapłaty: Próba polubownego załatwienia sporu (często odrzucana przez bank).
  5. Złożenie pozwu: Wejście na właściwą drogę sądową.

Na czym polega analiza umowy kredytu frankowego?

Jej nadrzędnym oraz absolutnie kluczowym celem jest wykrycie zapisów klauzulowych gotowych do podważenia. Biegły ekspert finansowy przelicza uiszczane wpłaty od nowa. Różne warianty konstrukcyjne każdej umowy kredytu naturalnie zależą od wczesnego roku jej stworzenia. Prawidłowe wskazanie ewidentnej wadliwości z umowy kredytowej silnie determinuuje ostatecznie to, czy cała batalia ma rację bytu przy audycie naszego ciężkiego kredytu we frankach.

Jaka dokumentacja bankowa jest potrzebna do analizy?

Do rzetelnej oceny kredytów frankowych obligatoryjnie potrzebne są papierowe dokumenty źródłowe oraz pełna historia miesięcznej spłaty pobrana prosto z archiwum banku.

Niezbędny pakiet dokumentów to:

  • Kopia podstawowej umowy kredytowej.
  • Wszystkie podpisane aneksy.
  • Regulamin udzielania kredytów obowiązujący w dniu podpisu.
  • Zaświadczenie o historii spłat (uruchomienie transz, raty kapitałowo-odsetkowe).

Zawarte w zaświadczeniu liczby wykażą kursy używane beztrosko do obciążeń portfela przez wiele lat po dokonanej częściowej spłacie kredytu. Brak tych dokumentów paraliżuje proces wyliczania błędu względem banku.

Jak przebiega postępowanie sądowe w sprawie kredytu frankowego?

Na wstępie sporu składa się oficjalny pozew, który wyczerpująco wymienia wady kredytu we frankach. Wynajęte strony procesu merytorycznie dyskutują, a sędzia bada przesłanki roszczenia w dążeniu co do pełnego unieważnienia umowy. Gdy wyrok jest pomyślny, zaangażowany powód, którym jest zmagający się kredytobiorca, bez zwłoki dostaje zwrot kosztów. W następstwie banki starają się apelować, by opóźnić zapowiadaną egzekucję.

Jakie są szanse powodzenia w sprawach frankowych?

W dzisiejszych czasach wygrane obejmują przeogromną część spraw i zaciągniętych dawniej kredytów frankowych w Polsce. Logiczna argumentacja udowadniająca luki z tytułu winy autorskiej umowy kredytowej wykazuje brak interesu prawnego ze strony bogatej instytucji w przedłużaniu jej w mocy. Z tej przyczyny banki kapitulują, bo wręcz każdy duży krajowy bank sromotnie przegrywa czołowe starcie z dobrze opłaconym pełnomocnikiem.

Kiedy następuje przedawnienie roszczeń z kredytu frankowego?

W prawie czas nieubłaganie ucieka, a bieg przedawnienia odnośnie toksycznego kredytu frankowego liczy się od momentu, w którym konsument dowiedział się o wadliwości umowy (zazwyczaj od momentu złożenia reklamacji lub pozwu). Graniczna czasowa wynosi na chwilę obecną najczęściej 6 lat (wcześniej było to 10 lat), po czym umowa kredytu pozostaje niewzruszalna prawnie. Prawdziwie warto się pospieszyć, aby sprawnie złożyć wniosek wezwania, kiedy tylko odczujemy chęć obciążyć centralny bank.

Jakie są przykłady wygranych spraw frankowych?

Niezliczona grupa osób na dobre pokonała swój dawny kredyt frankowy. Z pełnym sukcesem unieważniając zakopane przepisy umowy kredytu, zyskiwano setki tysięcy wypłacanego odszkodowania. Znacznie i nadspodziewanie często spłata kredytu frankowego w ów sposób ulegała totalnemu zawieszeniu, skracała się o kilkanaście lat, a wyroki zabezpieczały interesy kredytobiorcy nakazując bankowi wpłacić kwotę rekompensacyjną.

Każda sprawa jest inna, dlatego wymaga indywidualnego podejścia. Skontaktuj się z naszymi ekspertami już dziś!

Czy ugody z bankami są korzystne dla frankowiczów?

Wielu klientów staje przed dylematem: zaakceptować propozycję banku, czy wejść na drogę sądową. Aby ułatwić podjęcie decyzji, warto przeanalizować kluczowe różnice.

Cecha Ugoda z bankiem Wyrok Sądu (unieważnienia umowy)
Szybkość załatwienia sprawy Szybko (od kilku dni do paru tygodni). Wolno (od kilkunastu miesięcy do kilku lat).
Zysk finansowy Znikomy lub umiarkowany (redukcja salda o 20-30%). Maksymalny (całkowite pozbycie się kosztów kredytu i odzyskanie wpłat).
Ryzyko Brak ryzyka przegranej. Istnieje niewielkie ryzyko procesowe (choć statystyki to 97% wygranych frankowiczów).
Dalsze roszczenia Podpisując ugodę, bezpowrotnie zrzekasz się praw do dalszych pozwów. Otwarta droga do korzystnego rozliczenia, a umowa kredytu przestaje istnieć.

Mimo że niektórzy uginają się by z wygody nie pozwać bank, zadowalając się za mniejszą nagrodę wynikłą z podpisu ugodowego, to takie wyjście blokuje roszczenia na resztę trwania umowy kredytu. Lepszym rozwiązaniem jest obiektywna kalkulacja podparta wyczekiwaniem i widmem wolności po zyskownym spłaceniu kredytu sądowym prawem. Chroni to długoterminowo majątek każdego zastraszonego niegdyś kredytobiorcy.

Waloryzacja kredytu frankowego – co to jest? Co oznacza dla banków i dla kredytobiorców w 2026 roku?

Kwestia kredytów frankowych od lat budzi wiele emocji, regularnie goszcząc w mediach i na salach sądowych, zarówno w sądach polskich, jak i w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Choć orzecznictwo w sprawach frankowych ma bardzo prokonsumencki charakter – sądy powszechne w zdecydowanej większości orzekają o unieważnieniu umowy – co jakiś czas powraca również temat pozywania frankowiczów przez banki.

Aby zrozumieć motywację banków składających takie pozwy, warto spojrzeć na ogólną sytuację, w jakiej znalazł się sektor bankowy, kiedy sądy zaczęły masowo wydawać wyroki o nieważności umowy kredytowej w sprawach frankowych. Już w 2023 roku w X edycji raportu „Polska i Europa: innowacje, inwestycje, wzrost” Związek Banków Polskich wskazywał, że według przeprowadzonych symulacji skutków unieważniania umów frankowych po wyroku TSUE w sprawie C-520/21 niedobór kapitałów własnych banków w latach 2023–2025 miał sięgnąć kwoty nawet ponad 99 mld zł. Skalę zjawiska potwierdza Raport o stabilności systemu finansowego NBP z grudnia 2025, z którego wynika, że tylko do czerwca 2025 roku banki utworzyły rezerwy z tytułu ryzyka prawnego walutowych kredytów mieszkaniowych w wysokości ok. 100 mld zł.

W obliczu tak wielkiej luki kapitałowej każda instytucja finansowa poszukuje sposobów na ograniczenie strat, w tym również na drodze sądowej. Pozywając frankowiczów, banki próbują przynajmniej częściowo odzyskać zyski utracone po unieważnieniu umowy kredytowej. To właśnie na tym tle w latach 2023–2024 do sądów z powództwa banków zaczęły trafiać sprawy o waloryzację kapitału, które wzbudziły sporo wątpliwości i niepokoju wśród osób z unieważnionym kredytem oraz tych rozważających rozpoczęcie takiego procesu. W tym artykule wyjaśnimy, czym jest waloryzacja kapitału kredytu i sprawdzimy, czy frankowicze muszą obawiać się jej w 2026 roku.

Czym właściwie jest waloryzacja kapitału kredytu? Z czego wynikały pozwy instytucji finansowych?

Waloryzacja kapitału to mechanizm mający na celu dostosowanie wartości wypłaconych w przeszłości pieniędzy do aktualnych realiów rynkowych. Argument banków był prosty: kwota nominalna przyznana kilkanaście lat temu ma obecnie mniejszą wartość rzeczywistą w związku z rosnącą inflacją, która doprowadziła do istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza.

Na tej podstawie kredytodawcy wykazywali, że w przypadku stwierdzenia nieważności umowy kredytowej po latach od jej zawarcia, odzyskanie wyłącznie nominalnej kwoty kapitału prowadzi do realnych strat, a więc jest dla nich krzywdzące. Wskazywali również na bezpodstawne wzbogacenie się kredytobiorcy, który przez lata dysponował kapitałem kredytu, ostatecznie nie ponosząc z tego tytułu żadnych kosztów. Zgodnie z tym uzasadnieniem uzyskanie waloryzacji kapitału kredytu miało stanowić rekompensatę dla banku i usunąć nierówności pomiędzy osobami z kredytami frankowymi i złotówkowymi.

Orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w sprawie roszczeń banków względem frankowiczów

Warto jednak podkreślić, że sprawy o waloryzację od początku wzbudzały sporo kontrowersji, które wynikały głównie z tego, że obie strony sporu różnie interpretowały wyrok TSUE w sprawie C-520/21, według którego:

„…dyrektywa 93/13 stoi na przeszkodzie wykładni prawa krajowego, zgodnie z którą instytucja kredytowa ma prawo żądać od konsumenta rekompensaty wykraczającej poza zwrot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę od dnia wezwania do zapłaty”.

Dla frankowiczów wyrok TSUE wskazywał na bezzasadność roszczeń banków wykraczających poza zwrot udostępnionego kapitału. Z kolei stanowisko środowiska bankowego wyraził Prezes ZBP, według którego „…TSUE wykluczył zapłatę rekompensaty ponad kapitał wypłacony, a waloryzacji nie można utożsamiać z rekompensatą”. Na skutek tej różnicy zdań do TSUE trafiły kolejne pytania, tym razem odnoszące się bezpośrednio do kwestii waloryzacji kapitału. Odpowiedzi nie pozostawiały już żadnego pola do interpretacji.

„…art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż w kontekście uznania umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową za nieważną w całości ze względu na to, że umowa ta zawiera nieuczciwe warunki, bez których nie może ona dalej obowiązywać, stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa państwa członkowskiego, zgodnie z którą instytucja ta ma prawo żądać od tego konsumenta zwrotu kwot innych niż kapitał wpłacony na poczet wykonania tej umowy oraz ustawowe odsetki za opóźnienie od chwili wezwania do zapłaty”.

„…w kontekście uznania za nieważną w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję kredytową, a to ze względu na to, że umowa ta zawierała nieuczciwe warunki, bez których nie mogła dalej obowiązywać, przepisy te stoją na przeszkodzie wykładni sądowej prawa państwa członkowskiego, zgodnie z którą instytucja ta ma prawo żądać od tego konsumenta, poza zwrotem kwot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy oraz ustawowych odsetek za opóźnienie od dnia wezwania do zapłaty, rekompensaty polegającej na sądowej waloryzacji świadczenia wypłaconego kapitału w przypadku istotnej zmiany siły nabywczej danego pieniądza po wypłaceniu tego kapitału rzeczonemu konsumentowi”.

Co istotne, w obu postanowieniach podkreślono, że kwestia ta została wyjaśniona już przez wyrok TSUE w sprawie C‑520/21.

Czy w 2026 roku frankowicze muszą obawiać się waloryzacji kapitału unieważnionego kredytu?

W roku 2026 frankowicze, którzy unieważnili swoje kredyty frankowe lub są w trakcie takiej sprawy, nie muszą obawiać się zasądzenia waloryzacji kapitału. Obecnie banki nie mają już podstaw prawnych do wytaczania nowych procesów o zwrot zwaloryzowanego kapitału. A co ze sprawami rozpoczętymi wcześniej? Jednoznaczna wykładnia wyroku TSUE i powiązanych z nim postanowień doprowadziła do sytuacji, w której polskie sądy błyskawicznie oddalały tego typu powództwa.

Kompleksowa pomoc prawna w sprawie kredytów frankowych i bezpłatna analiza umowy kredytowej

Zastanawiasz się nad możliwością unieważnienia umowy swojego kredytu we frankach szwajcarskich? Nasza kancelaria ma na swoim koncie wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu spraw frankowych i wiele spraw zakończonych prawomocnymi wyrokami na korzyść naszych klientów. Zapewniamy kompleksowe wsparcie na każdym etapie postępowania, a współpracę zawsze zaczynamy od bezpłatnego przeanalizowania umowy kredytu frankowego, dzięki czemu przed podjęciem decyzji poznasz dostępne w Twojej sytuacji kroki prawne. Zapraszamy do kontaktu!

Najczęściej zadawane pytania

Czy w 2026 roku nadal możliwe jest unieważnienie umowy kredytu frankowego?

Zdecydowanie tak. Orzecznictwo polskich sądów jest w tej sprawie bardzo jasne i w przypadku potwierdzenia obecności w umowie kredytu klauzul abuzywnych sprawy rozstrzygane są na korzyść kredytobiorcy. Co więcej, wyrok TSUE jednoznacznie określił, że banki nie mogą ubiegać się o zwrot dodatkowych środków ponad kwotę udostępnionego kapitału, dzięki czemu konsumenci nie ponoszą już ryzyka finansowego związanego z tego typu powództwami.

Czy można unieważnić spłacony kredyt frankowy?

Całkowita spłata kredytu frankowego nie zamyka drogi do ubiegania się w sądzie o unieważnienie jego umowy. W 2026 roku kredytobiorcy, których kredyty frankowe zostały już zamknięte, wciąż mogą składać pozwy w celu uzyskania zwrotu nadpłaconych rat, prowizji oraz ubezpieczeń na takich samych zasadach jak osoby wciąż spłacające raty.

Jak wygląda rozliczenie z bankiem po wygranej sprawie frankowej?

Rozliczenie z bankiem po unieważnieniu umowy kredytu frankowego polega na wzajemnym zwróceniu przez strony wypłaconych sobie środków. Oznacza to, że bank otrzymuje zwrot wypłaconego kapitału, a kredytobiorca – wszystkie wpłacone raty oraz prowizję. Kwoty te mogą być powiększone o wartość ustawowych odsetek za opóźnienie, liczonych od dnia wezwania do zapłaty.

Czy bankowi należy się wynagrodzenie za korzystanie z kapitału kredytu?

Nie, wyrok TSUE w sprawie C-520/21 oraz postanowienia w sprawach C-756/22 i C-488/23 wyraźnie zaprzeczyły takiej możliwości. Zgodnie z obowiązującymi przepisami po unieważnieniu umowy kredytu frankowego bankowi przysługuje wyłącznie zwrot kapitału wraz z ewentualnymi odsetkami ustawowymi za opóźnienia w jego spłacie.

Zatwierdzenie układu przez sąd firmy w branży ogrodniczej

Zatwierdzenie układu przez sąd – co to realnie znaczy dla firmy?

W restrukturyzacji jest moment, który wielu przedsiębiorców traktuje jak symboliczny “przełom”: zatwierdzenie układu przez sąd w postępowaniu o zatwierdzenie układu. To nie tylko formalność ani “papier do teczki”. To decyzja, która zmienia sytuację prawną firmy i porządkuje relacje z wierzycielami w sposób przewidywalny oraz zgodny z przepisami.

W jednej z naszych spraw sąd zatwierdził układ dotyczący firmy z branży ogrodniczej – klient zajmuje się handlem materiałami roślinnymi oraz projektowaniem ogrodów, a zadłużenie wynosiło kilkaset tysięcy złotych. Poniżej wyjaśniamy, dlaczego ta decyzja ma tak duże znaczenie i co w praktyce oznacza.


Dlaczego branża ogrodnicza szczególnie potrzebuje “finansowej stabilizacji”?

Handel materiałami roślinnymi i projektowanie ogrodów to działalność, w której często występują:

  • silna sezonowość przychodów (szczyt wiosna–lato),
  • konieczność finansowania stanów magazynowych i dostaw,
  • umowy z klientami, gdzie liczy się terminowość,
  • koszty stałe, które nie “znikają” poza sezonem.

W takiej branży zadłużenie bywa nie tyle wynikiem złej woli, co splotu: opóźnionych płatności, skoków kosztów, gorszego sezonu lub nieprzewidzianych zdarzeń. Problem zaczyna się wtedy, gdy firma zamiast planować rozwój, zaczyna wyłącznie reagować: telefon od wierzyciela, kolejne wezwanie, narastające odsetki, presja płynności.

Układ jest rozwiązaniem, które pozwala wyjść z trybu “gaszenia pożarów” i przejść do działania według planu.


Czym jest układ i po co w ogóle sąd?

Układ to w praktyce umowa z wierzycielami dotycząca spłaty zobowiązań w określony sposób. Może obejmować m.in.:

  • rozłożenie zadłużenia na raty,
  • odroczenie terminów płatności,
  • częściową redukcję zadłużenia (w zależności od realiów sprawy),
  • inne rozwiązania dostosowane do możliwości firmy.

Kluczowe jest to, że układ ma sens tylko wtedy, gdy jest realny: oparty o liczby, przepływy i perspektywę dalszego prowadzenia biznesu.

Sąd, zatwierdzając układ, bada m.in. czy:

  • procedura została przeprowadzona prawidłowo,
  • układ nie narusza prawa,
  • wierzyciele zostali potraktowani zgodnie z zasadami,
  • dokumentacja i plan restrukturyzacyjny są spójne.

Dlatego zatwierdzenie układu przez sąd to też sygnał: proces jest przeprowadzony poprawnie.


Co daje firmie zatwierdzenie układu przez sąd?

Z perspektywy przedsiębiorcy to przede wszystkim przejście na “nowe tory” – z chaotycznych prób dogadywania się z każdym osobno do jednego, uporządkowanego mechanizmu.

Najważniejsze efekty:

1) Układ zyskuje moc prawną i wiąże wierzycieli

Po zatwierdzeniu układu sytuacja staje się przewidywalna: obowiązuje przyjęty plan spłat, a warunki są ujednolicone w ramach układu (dla wierzycieli objętych układem).

2) Firma dostaje czas i przestrzeń na normalne działanie

To często najważniejsze “odczucie” po stronie klienta: zamiast życia od terminu do terminu, jest plan, raty, harmonogram i możliwość skupienia się na działalności operacyjnej.

3) To formalne potwierdzenie prawidłowości obranej strategii

Zatwierdzenie przez sąd oznacza, że:

  • dokumenty zostały przygotowane poprawnie,
  • propozycje układowe są spójne z procedurą,
  • a całość jest zgodna z wymogami prawa restrukturyzacyjnego.

W skrócie: to nie tylko sukces biznesowy, ale również weryfikacja jakości przeprowadzonych działań.


Dlaczego szybka reakcja ma znaczenie?

Wielu przedsiębiorców czeka z restrukturyzacją zbyt długo, bo liczy, że “jeszcze jeden sezon” albo “jeszcze jedna duża faktura” rozwiąże problem. Czasem tak się dzieje, ale często dług rośnie szybciej niż przychody.

Z doświadczenia: im wcześniej firma:

  • zbierze dane,
  • uporządkuje zobowiązania,
  • zaplanuje realistyczny scenariusz spłaty,
    tym większa szansa na układ, który jest do udźwignięcia.

W naszej sprawie kluczowe było to, że układ został przygotowany w sposób, który uwzględnia realia branży: sezonowość, cykl sprzedaży i koszty prowadzenia działalności.


Co w praktyce przesądza o powodzeniu układu?

Choć każda sytuacja jest inna, najczęściej decydują:

  • rzetelna diagnoza finansów i zobowiązań (bez “zamiatania” problemów),
  • realistyczne propozycje układowe,
  • spójna dokumentacja,
  • dobra komunikacja i uporządkowanie relacji z wierzycielami,
  • konsekwencja w przeprowadzeniu procedury.

Układ działa wtedy, gdy jest zrobiony “pod firmę”, a nie według szablonu.


Co dalej po zatwierdzeniu układu?

Po prawomocnym zatwierdzeniu zaczyna się etap wdrażania – czyli realizacji harmonogramu i dalszego prowadzenia biznesu w warunkach większej stabilności.

To moment, w którym wiele firm:

  • odzyskuje zdolność do planowania,
  • poprawia płynność,
  • porządkuje procesy,
  • wraca do koncentracji na klientach i sprzedaży.

Z perspektywy firmy ogrodniczej oznacza to możliwość spokojniejszego wejścia w sezon, realizacji projektów i dostaw bez ciągłego ryzyka “pożaru” finansowego.


Podsumowanie

Zatwierdzenie układu przez sąd to jeden z najważniejszych momentów restrukturyzacji, bo daje firmie:

  • prawnie umocowany plan spłat,
  • stabilizację relacji z wierzycielami,
  • i potwierdzenie, że procedura została przeprowadzona prawidłowo.

 

Jeśli Twoja firma odczuwa presję zadłużenia, a zarządzanie finansami zaczyna przypominać codzienną walkę o przetrwanie – restrukturyzacja może być narzędziem do odzyskania kontroli.

Rankwise – Najlepsza firma restrukturyzacyjna 2026 – wyróżnienie dla kancelarii Orłowski Tomaszewski i PartnerzyWyróżnienieNajlepsza firma restrukturyzacyjna 2026Kancelaria Orłowski Tomaszewski i Partnerzy została laureatem rankingu Rankwise w kategorii restrukturyzacja.Zobacz szczegóły wyróżnienia